Afrykański piłkarz w Lechu Poznań!

Ebrahim Savaneh, zwany Ibo - zawodnik z Gambii pojawił się na Bułgarskiej

Ebrahim Savaneh, zwany Ibo, pojawił się na stadionie Lecha przy ul. Bułgarskiej. I już zrobił kolosalne wrażenie. Czy będzie pierwszym od lat czarnoskórym piłkarzem w "Kolejorzu"? Może drugim Sekou Drame? Kto wie, lecz jest pewna przeszkoda...

Czarnoskórzy piłkarze zawsze cieszą się zainteresowaniem kibiców. Sprowadzanie ich to doskonały zabieg marketingowy. Przykładem może być Gwinejczyk Sekou Drame, który przez lata był pupilkiem kibiców Lecha. Podobnie bramkarz z Zimbabwe Gift Muzadzi.

Ebrahim Savaneh, który pojawił się wczoraj na Bułgarskiej, może się jednak okazać nie tylko "dobrym zabiegiem marketingowym". Wygląda na to, że to także niezły piłkarz. - Bardzo szybki, nieźle przygotowany technicznie, podoba mi się - ocenił go trener Lecha Czesław Michniewicz. Savaneh, zwany Ibo, wziął wczoraj udział w małej gierce piłkarzy Lecha. Jest szczupły, mierzy 182 cm i gra na pozycji napastnika. Pochodzi z małego państewka Gambia w zachodniej Afryce. Gambia, nawet jak na piłkarską Afrykę, jest dość egzotyczna i nie ma tak silnego futbolu, jak inne państwa Czarnego Lądu. Ibo jednak od czwartego roku życia mieszka w Niemczech i włada doskonale niemieckim. Nie powinien mieć więc większych problemów z aklimatyzacją w Europie. - Śnieg już widziałem - przyznał.

A Savaneh ma dopiero 18 lat, a zatem nieźle się zapowiada. Tyle że jest pewien problem... Wcześniej zawodnik ten trenował z Cracovią Kraków i był bliski podpisania kontraktu z "Pasami". Dlaczego nie podpisał? Cracovia wystraszyła się jego nieuregulowanego statusu. Ibo grał wcześniej w Rosenhöhe Offenbach, był też na testach w Eintrachcie Frankfurt. Cracovia się wycofała, gdyż bała się, że będzie musiała płacić Niemcom ekwiwalent.

Gambijczyka testowała też Wisła Kraków. Do wczoraj na Ibo czekała Jagiellonia Białystok, ale Gambijczyk ostatecznie wylądował w Lechu i w ciągu kilku dni rozstrzygnie się, czy barwy "Kolejorza" założy pierwszy Murzyn od czasów Nigeryjczyków Dondu Avyy i Mike'a Mouziego.

Chcesz zobaczyć piłkarza z Gambii?

Dziś o godz. 13 trenować będzie na Bułgarskiej.