Siatkarski puchar w zajętej Uranii?

Z kompletem zwycięstw i tylko jednym przegranym setem siatkarze PZU AZS awansowali do turnieju finałowego Pucharu Polski. Czy odbędzie się on w Olsztynie? Może i tak, ale nie w Uranii. Sala jest zajęta, bo o jej zarezerwowanie nikt z zawodowców związanych z AZS-em nie zadbał

W ostatnim meczu grupowej rundy Pucharu Polski podopieczni Grzegorza Rysia pokonali Górnik Radlin 3:0 (25:14, 25:21, 25:24). Tym samym z kompletem zwycięstw zespół PZU AZS Olsztyn pewnie awansował do finałowego turnieju Pucharu Polski. Oprócz siatkarzy z Olsztyna o PP walczyć będą także zawodnicy Polskiej Energii Sosnowiec (obrońca trofeum), Mostostalu-Azoty Kędzierzyn-Koźle i Skry Bełchatów.

Wiadomo już, że turniej finałowy odbędzie się 18 i 19 grudnia. W jakim mieście? O tym zadecydują władze Polskiej Ligi Siatkówki po rozpatrzeniu ofert. A wśród nich będzie i ta z Olsztyna, wystosowana przez klub AZS Uniwersytet Warmińsko-Mazurski. Jak się dowiedziała "Gazeta" działaczom akademickim zależy szczególnie na otrzymaniu prawa zorganizowania tego turnieju w Olsztynie. A to dlatego, że sponsor daje kasę, by o akademikach było jak najwięcej w mediach, a i wpływy z biletów to też niezła gotówka. O otrzymanie prawa zorganizowania turnieju finałowego PP zawodowi działacze z Olsztyna starali się bezskutecznie już rok temu. Tym razem też mogą nie dostać imprezy. Dlaczego? Zamierzają grać oczywiście w Uranii, ale nie wiedzą pewnie, że jest ona w tym czasie już zajęta, bo kto inny postarał się o zarezerwowanie sali.

- W Uranii mamy mistrzostwa Polski sędziów piłkarskich, bo organizatorzy tej imprezy poprosili o halę już miesiąc temu - powiedział "Gazecie" Jerzy Litwiński, dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji w Olsztynie. - Z AZS-u nikt nawet mi nie wspomniał o chęci wynajęcia Uranii na turniej finałowy Pucharu Polski. I nawet jakbym chciał teraz odmówić sędziom, to niby jak? Z własnej inicjatywy? Wiedząc tylko z prasy o zamiarach AZS-u?