Mobilizacja w RKS Radomsko

Trener na zwolnieniu lekarskim, najlepszy zawodnik w Widzewie - to ostatnie zmiany w RKS. Co jeszcze czeka radomszczański klub

Od dwóch dni piłkarze RKS trenują pod okiem Sławomira Majaka, dotychczasowego asystenta Czesława Palika. Ten ostatni jest na zwolnieniu lekarskim. Wśród graczy nie ma już pomocnika Jarosława Laty, który przeszedł do Widzewa. Nie będzie też grał Majak, których chce się skoncentrować na szkoleniu. Kolejnymi zawodnikami interesują się pierwszo- i drugoligowe kluby.

- Jeśli któryś z zawodników chce rozwiązać kontrakt, proszę bardzo - mówi Jerzy Strzembosz, działacz RKS. Nie chce jednak przyznać, że są zawodnicy, którzy noszą się z zamiarem odejścia z klubu. - Nie potwierdzam tego i nie zaprzeczam - ucina.

Propozycję gry w Stasiaku KSZO Ostrowiec miał m.in. Tomasz Żelazowski, ale kluby nie doszły do porozumienia. - Temat jest już nieaktualny - mówi sam zawodnik. - Do końca kontraktu, czyli do grudnia, prawdopodobnie zostanę w Radomsku.

Taką nadzieję ma również nowy trener RKS, który otrzymał zapewnienie, że przynajmniej w najbliższych meczach będzie miał do dyspozycji wszystkich dotychczasowych graczy.

Działacze z Radomska liczą, że zmiana szkoleniowca wpłynie pozytywnie na postawę zespołu. - Jeśli ktoś nowy przejmuje drużynę, to możliwe, że zawodnicy będą chcieli coś udowodnić - dodaje Strzembosz. - Do tego szykuje nam się mecz z wielką firmą, jaką jest Widzew, tym bardziej więc liczę na dobrą postawę drużyny.

DLA GAZETY

Sławomir Majak

p.o. trenera RKS Radomsko

Na pierwszych zajęciach powiedziałem zawodnikom, czego od nich oczekuję: przede wszystkim dyscypliny w szatni i na boisku. A potem pracowaliśmy nad wytrzymałością. Piłkarze sami wiedzą, że mają w tym braki. Koncentruję się na najbliższych meczach, bo wiadomo, że klub jest w trakcie poszukiwań nowego szkoleniowca, a ja jestem na tymczasowo. Zresztą z trenerem Palikiem rozstaliśmy się w dobrej atmosferze.

not. jg

Copyright © Agora SA