Wyniki III ligi piłkarskiej

Flota Świnoujście - Warta Poznań 1:0, Kotwica Kołobrzeg - Lech II Poznań 4:1, Mieszko Gniezno - Amica II Wronki 2:1, Tur Turek - Pogoń II Szczecin 4:2, TKP Toruń - Obra Kościan 1:1

Flota Świnoujście - Warta Poznań 1:0

Piłkarze Warty mieli przewagę w pierwszej połowie. Podobać się mogły dwa strzały: Tomasza Magdziarza w 23. min tuż obok słupka i w Przemysława Otuszewskiego w 27. min, zablokowany w ostatniej chwili przez obrońców Floty. Najlepszą sytuację przed przerwą miał jednak w 44. min Tomasz Lewandowski, który znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem gospodarzy. Lewandowski strzelił dobrze i mocno, ale golkiper Floty nie dał się zaskoczyć. Minutę później gola mógł zdobyć jeszcze Tomasz Bzdęga, ale zamiast strzelać na bramkę, niepotrzebnie próbował odegrać piłkę do partnera. Flota miała jedną sytuację. Około 40. minuty napastnik Krzysztof Mikuła trzeci raz próbował wymusić rzut karny. Wówczas sędzia ukarał go żółtą kartką.

Po przerwie Flota zaatakowała. Znów aktywny - tym razem przepisowo - był Mikuła, który w 55. min strzelił obok słupka. Co nie udało się Mikule, dokonał Łukasz Cebulski osiem minut później. Poznaniacy próbowali odrabiać straty, ale po uderzeniach Krzysztofa Piosika i Magdziarza bramkarz Floty ratował swój zespół.

Bramka: Cebulski (63. min)

Warta: Topolski - Cudny Ż, Tomaszczak, Owczarek - Otuszewski, Konieczny, Magdziarz, Rybarczyk, Lewandowski (65. Małecki) - Bzdęga (80. Rylewski), Piosik (72. Ludwiczak).

Kotwica Kołobrzeg - Lech II Poznań 4:1

- To było zasłużone zwycięstwo gospodarzy. Mecz wyglądał tak, jakby grali seniorzy z trampkarzami. Piłkarze Kotwicy stworzyli bardzo dużo sytuacji bramkowych - powiedział trener rezerw Lecha Ryszard Łukasik. To, że Kotwica nie strzeliła więcej goli, było m.in. zasługą znakomitej dyspozycji bramkarza Lecha Sławomira Janickiego. Druga połowa także toczyła się pod dyktando gospodarzy, ale lechici mieli kilka sytuacji. - Mogliśmy nawet zremisować, ale w całym meczu przewaga Kotwicy była tak duża, że taki wynik byłby niesprawiedliwy.

W 86. min doszło do niecodziennej sytuacji. Za kontuzjowanego Norberta Mazgaja, na prawą stronę pomocy wszedł... bramkarz Łukasz Fabiański. - Był ostatnim rezerwowym, takie sytuacje się zdarzają - uzasadnił Łukasik. W ostatnich minutach Fabiański wyręczył napastników i... strzelił gola! - Przez 20 minut stwarzaliśmy zagrożenie pod bramką Kotwicy, ale nikt nie mógł trafić piłką do siatki. - Tylko on potrafił w zamieszaniu podbramkowym zachować stoicki spokój - ocenił krótki występ Fabiańskiego trener Łukasik.

Bramki: 1:0 Polakowski (14.), 2:0 Dubiela (35.), 3:0 Chwastek (42.), 4:0 Dubiela (86.), 4:1 Fabiański (88.).

Lech: Janicki - Imbiorowicz (52. Sobczak), Czarnecki, Strugarek, Plich, Mazgaj (86. Fabiański), Bandosz, Wilczek, Lipiecki (52. Lewandowski), Mazurek (52. Łukasik), Buzała Ż.

Mieszko Gniezno - Amica II Wronki 2:1

Ostatni raz Mieszko Gniezno wygrał na własnym boisku w czerwcu, w ubiegłym sezonie z poznańską Wartą. W pojedynku derbowym przełamał tę złą passę. Piłkarze z Gniezna mieli sporą przewagę. W 4. min sam na sam z bramkarzem Amiki Radosławem Cierzniakiem znalazł się Szymon Pawłowski, ale strzelił zbyt słabo i wprost w golkipera. Cztery minuty później po błędzie Tomasza Ziberta, który nie trafił w piłkę we własnym polu karnym, Marcin Tarnowski strzelił nie do obrony pod poprzeczkę. Zapowiadało się na kolejną porażkę piłkarzy Mieszka, zwłaszcza że wynik do przerwy się nie zmienił. Szansę na zmianę rezultatu miał najpierw najlepszy na boisku Pawłowski, ale w 24. min strzelił w boczną siatkę. Potem Przemysław Konicki uderzył z 5 metrów głową. Kibice już krzyknęli: - Jeeest! Piłka jednak przeleciała kilka centymetrów od spojenia słupka z poprzeczką.

Druga połowa ułożyła się bardzo dobrze dla gnieźnian. W 47. min po dośrodkowaniu z rzutu rożnego podanie przedłużył Wojciech Gąsiorowski, a Pawłowski będąc sam na sam z Cierzniakiem, poczekał aż bramkarz upadnie na murawę i wtedy strzelił pod poprzeczkę. Chwilę później Mieszko mógł prowadzić 2:1 po uderzeniu Dariusza Piechowiaka, ale genialną interwencją popisał się Cierzniak, który siedząc prawie bezradny na linii bramkowej, odbił zmierzającą do siatki piłkę. Piechowiak zrehabilitował się w 85. min strzałem z woleja pod poprzeczkę, którym dał zwycięstwo zespołowi z Gniezna. - To był mecz ostatniej szansy i my ją wykorzystaliśmy - ocenił sekretarz Mieszka Gniezno Dawid Frąckowiak.

Bramki: 0:1 Tarnowski (8.), 1:1 Pawłowski (47.), Piechowiak (85.)

Mieszko: Tyma - Piotrowski, Zibert, Konicki, Góralski (46. Piechowiak Ż), Sporakowski, Iwanicki Ż, Ditbrener, Gąsiorowski, Surdyk (46. Juszczak, 69. Car), Pawłowski (87. Klofik)

Amica: Cierzniak Ż - Lisowski, Wołąkiewicz, Kabaciński, Pek Ż, Nowak Ż, Dereżyński (63. Rzepecki), Szczepan (65. Borys.), Wojtkowiak (46. Kielak), Tarnowski Ż, Bieniek (75. Romańczyk)

Tur Turek - Pogoń II Szczecin 4:2

- W pierwszej nie zagraliśmy najlepiej - powiedział trener Tura Włodzimierz Tylak. Tur stracił gola i do przerwy przegrywał 0:1. Po przerwie turecki szkoleniowiec dokonał zmian w ustawieniu swojego zespołu. - Przesunąłem jednego z obrońców do pomocy, bo Pogoń grała jednym napastnikiem, więc niepotrzebnie mieliśmy dodatkowego obrońcę. To zwiększyło naszą przewagę - uzasadnił Tylak. Mimo że po kontrataku Tur stracił kolejną bramkę, to jego przewaga była tak duża, iż nie tylko zdołał wyrównać, ale wyjść na prowadzenie i zwyciężyć 4:2.

Bramki: 0:1 Celeban (14.), 0:2 Liszczak (67.), 1:2 Hyży (68.), 2:2 Sessu (79.), Pańczyk (81.), 4:2 Hyży (87., z karnego)

Tur: Robakiewicz - Sałaciński (35. P. Nawrocki), D. Nawrocki (65. Kupiński), Kiczyński, Andrzejczak, Grabowski (75. Pańczyk), Hyży, Zasada, Sessu, Majewski, Matysiak.

TKP Toruń - Obra Kościan 1:1

Zaskakujący wynik na boisku lidera. W pierwszej połowie przeważali torunianie i udokumentowali przewagę zdobyciem gola. Po przerwie jednak inicjatywę mieli zawodnicy Obry. Wyrównującego gola strzelił Gerard Putz, który później mógł dać także prowadzenie zespołowi z Kościana, ale z odległości 8 m od bramki uderzył mocno ponad poprzeczką. Dobrą sytuację miał też Łukasz Wojciechowski, ale zamiast uderzać na bramkę, próbował przyjąć piłkę. Ta jednak odskoczyła mu od nogi.

Bramki: 1:0 Dobek (27.), 1:1 Putz (65.)

Obra: Tomczak - Ciesielski (67. Lisiecki), Łukaszewski, Spirzak (75. Potaś), Olejniczak, Putz, Sołtysiak, (90. Łuczak), Sikora Ż (46. Wróbel), Wojciechowski, Kostyk, Piątek.

POZOSTAŁE WYNIKI

Chemik Bydgoszcz - Kaszubia Kościerzyna 2:1, Unia Tczew - Unia Janikowo 0:2, Lechia Gdańsk - Odra Chojna 1:0.