Stal Stalowa Wola - Hetman Zamość 0:0

PIŁKA NOŻNA. III liga. Piłkarze ze Stalowej Woli wreszcie przerwali fatalną serię trzech porażek z rzędu. Nie potrafili jednak strzelić gola i tylko podzielili się punktami z Hetmanem Zamość.

Mecz w Stalowej Woli stał na miernym poziomie. Gospodarze mieli kilka sytuacji do zdobycia goli, ale zabrakło im skuteczności. Najlepszą zmarnował Antoni Ślusarczyk będąc sam na sam z bramkarzem Hetmana. Do siatki z kilku metrów nie potrafili strzelić Stanisław Bednarz i Paweł Dziuba.

Z kolei goście zagrozili bramce miejscowych praktycznie tylko dwa razy, i to po strzałach z rzutów wolnych Jacka Iwanickiego.

Obie drużyny grały ślamazarnie, piłkarzom brakowało sił i pomysłu na rozgrywanie akcji. - Mecz nie stał na olśniewającym poziomie. Ale to my dyktowaliśmy warunki, stworzyliśmy sytuacje, których jednak nie wykorzystaliśmy. Punkty są nam bardzo potrzebne i remis nie jest najgorszym wynikiem - powiedział trener Stali Sławomir Adamus.

Zaskoczony postawą Stali był Grzegorz Wesołowski, nowy trener Hetmana, kiedyś szkoleniowiec stalówki. - Nie ma co ukrywać, że mecz był nieciekawy. Myślałem, że Stal to słabszy zespół, a tymczasem myliłem się. Moi zawodnicy pokazali walkę i determinację i za to należą im się brawa. Jestem zadowolony, że w swoim debiucie zdobyłem z zespołem jeden punkt - stwierdził.

STAL STALOWA WOLA 0

HETMAN ZAMOŚĆ 0

SKŁADY

* Stal: Wietecha - Oczkowski, Drabik, Kasiak, Sałek (75. Pająk) - Włoch, Drozd, Szarowski, Dziuba - Bednarz (66. Pietrasiewicz), Ślusarczyk (85. Stręciwilk).

* Hetman: Iwiński - Walewski, Sawic, Wachowicz, Chałas - Pliżga, Iwanicki (89. Kusiak), Szczyrba, Sobczyk (90. Kwit) - Albingier, Szepeta (75. Kapłon).

Sędzia: M. Gilowski z Katowic.

Widzów: 600.

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.