Białostocki kierowca rajdowy wystartuje w kolejnej edycji Rally Fama

Bogumił Klimiuk, białostocki kierowca rajdowy, stanie na starcie kolejnego wyścigu Rally Fama 2004, który zostanie rozegrany w sobotę w okolicach Sanoka

Na bieszczadzkie trasy białostocki kierowca, reprezentujący grupę: Nissan Musiński, MTC CEDC, Castrol, Avisa, wyruszy ze sporą nadzieją na sukces. Dwa lata temu zajął tu trzecie miejsce, w zeszłym roku na metę przyjechał drugi.

- Nie pozostało nic innego jak wywalczyć najwyższe miejsce na podium - żartuje Klimiuk.

Rajd będzie się składał z trzech odcinków specjalnych, które zawodnicy przejadą trzykrotnie. Długość całej trasy wyniesie 285 km, z czego 88 km stanowić będą OS-y, które w całości zostaną rozegrane na drogach szutrowych. Do rywalizacji stanie 40 załóg.

- Wśród uczestników ścigających się w Rally Fama ta eliminacja jest uznawana za najtrudniejszą - przyznaje Klimiuk. - W mojej klasie jest osiem załóg, a za najgroźniejszego rywala uznaję Jacka Płonkę, który startuje na vw polo.

Ostatnich dwóch startów białostocki rajdowiec nie ukończył, bo jego nissan micra doznał awarii. Ale jest szansa, że ten scenariusz się już nie powtórzy.

- Zespół pod wodzą Krzysztofa Musińskiego dokładnie przejrzał auto, sporo części zostało wymienionych na nowe - dodaje Klimiuk. - Także pod względem sportowym jestem nieźle przygotowany. Myślę, że mogę walczyć o zwycięstwo. Nie mam nic do stracenia, więc pojadę ma maksa.