Żużlowa ekstraliga. Unia Tarnów - Włókniarz Częstochowa 54:36

Po czwartkowym zwycięstwie nad Włókniarzem Częstochowa Jaskółki znów mają cztery punkty przewagi nad najgroźniejszym rywalem, WTS Wrocław, i są już o krok od mistrzostwa Polski. Znakomicie pojechali Tomasz Gollob i Tony Rickardsson.

Będącego ostatnio w świetnej formie zespołu spod Jasnej Góry obawiano się w Tarnowie. Jednak lider rozpoczął od piorunujących dwóch pierwszych biegów, po których było 10:2 dla gospodarzy. 15 tysięcy widzów szalało z radości, kiedy w II biegu Tony Rickardsson i jadący po raz pierwszy po trzech miesiącach po kontuzji Stanisław Burza pokonali indywidualnego championa naszego kraju Grzegorz Walaska.

W V biegu Tony Rickardsson urządził sobie slalom: na pierwszym łuku był za plecami Australijczyka Ryana Sullivana i Norwega Rune Holty`ego, na mecie był jednak pierwszy. VII start to niesamowita walka Grzegorza Rempały, który trzy razy mijał się z Holtą, ale akcja na ostatnim wirażu dała trzy punkty Norwegowi.

Po pięciu remisach sygnał do ponownego ataku dał Tomasz Gollob i Janusz Kołodziej jadący jako rezerwowy. Nic sobie nie robili z tego, że ich rywalami byli Walasek i Sullivan, który na ostatniej prostej próbował się wcisnąć między nich. Na mecie różnice były minimalne, ale kibice fetowali kolejny dublet.

Goście bronili wyniku przede wszystkim obcokrajowcami i Walaskiem. Miejscowi mieli jednak bardziej wyrównany skład i niesamowitego młodszego z Gollobów. - Tomek robił rzeczy, które powodowały u niektórych wstrzymanie akcji serca - obrazowo opisywał jego dokonania prezes ŻSSA Unia Szczepan Bukowski. Gollob dwukrotnie w sobie tylko wiadomy sposób objeżdżał rywali, mając między nimi a bandą nie więcej niż metr miejsca. - Za to go kochamy - podkreślali świetnie bawiący się kibice.

Goście nie wygrali zespołowo ani jednego biegu. Słabo jechał Sebastian Ułamek, który wrócił na tor po kontuzji. W podobnej sytuacji był z drugiej strony Burza.

W tabeli Unia jest liderem z przewagą czterech punktów nad WTS Wrocław i sześciu nad Włókniarzem. Do końca rozgrywek pozostały trzy kolejki, w których zespół z Małopolski czekają wyjazdy do Częstochowy i Torunia. Ostatni mecz w Tarnowie z WTS Wrocław zaplanowano na 26 września.

Unia: Tony Rickardsson 13 (3,3,3,3,1), Tomasz Gollob 13 (1,3,3,3,3), Jacek Gollob 9 (2,1,2,1,3), Janusz Kołodziej 9 (3,2,1,2,1), Grzegorz Rempała 4 (1,2,1,-), Marcin Rempała 4 (2,2,0,-,0), Stanisław Burza 2 (2,0,0,-).

Włókniarz: Rune Holta 13 (3,2,3,2,3,0), Ryan Sullivan 11 (3,1,1,2,2,2), Grzegorz Walasek 9 (1,2,0,3,1,2), Michał Szczepaniak 2 (1,0,0,1,0), Sebastian Ułamek 1 (0,1,0,-,0), Rafał Osumek 0 (0,-,d), Mateusz Szczepaniak 0 (0).

Najlepszy czas dnia w dziewiątym wyścigu Tony Rickardsson - 71,89. Widzów 15 000.

Powiedzieli po meczu

Stanisław Burza (Unia): Miałem nadzieję na lepszy występ. W pierwszym biegu trafiłem na przyczepny fragment toru, mogłem wyprzedzić rywali i jechać za Rickardssonem. W dalszej części meczu tor robił się "śliski". Tylko dobre wyjście spod taśmy dawało sukces, no, chyba że ktoś jest Tomkiem Gollobem, który może jeździć nawet za bandą.

Jacek Gollob (Unia): Mecz nie był łatwy. Jechaliśmy przecież z mistrzem Polski, przeciwko świetnym zawodnikom. Wywalczone przeze mnie punkty to ciężka praca. Jestem zadowolony z jazdy i sprzętu. Mimo wygranej jeszcze nie możemy się czuć mistrzami Polski. Do końca pozostało kilka spotkań, które musimy wygrać.

Tomasz Gollob (Unia): Poza pierwszym biegiem jeździło mi się świetnie. W pierwszym starcie nie byłem dobrze spasowany. Potem już jeździłem, jak chciałem.