Optimiści są wszechstronni

Zawodnicy klasy Optimist mają bardzo wysoki poziom kompetencji żeglarskich, więc przesiadając się na większe łódki, błyskawicznie osiągają sukcesy - twierdzi Andrzej Piasecki, trener Bazy Mrągowo

Na wodach Zatoki Puckiej odbyły się finały 10. Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w żeglarstwie. Rewelacyjnie spisali się w tych regatach zwłaszcza bracia Przybytkowie (DKŻ Anwil Dobrzyń). 15-letni Łukasz zwyciężył w klasie Optimist, a 16-letni Michał w Mistralu 6,6. Przypomnijmy, w lipcu Łukasz Przybytek zajął piąte miejsce w mistrzostwach świata w klasie Optimist, które z udziałem 228 młodych żeglarzy z 53 krajów odbywały się w Ekwadorze. W rywalizacji zespołowej Polska zdobyła złoty medal, a trenerem kadry był Andrzej Piasecki z Mrągowa. Srebrny medal Olimpiady Młodzieży wywalczył Wojciech Zemke (Yacht Klub Stal Gdynia), który do Pucka przyjechał ze szwedzkiej miejscowości Loekholmen, gdzie zwyciężył w mistrzostwach Europy. Trzeci był w tej rywalizacji Jacek Sierzputowski z MOS-u Iława.

- Sukces braci Przybytków to efekt ich starań, ale i ojca, bliższej i dalszej rodziny, a także wielu osób z ich rodzinnego miasta, które wręcz żyje karierą i sukcesami braci Łukasza i Michała - mówi Andrzej Piasecki. - Jacek Sierzputowski w rywalizacji w klasie Optimist wypadł bardzo dobrze. Zdobywając brąz, potwierdził swoją przynależność do krajowej czołówki, a jego form ze startu ze start staje się coraz bardziej stabilna.

Mistrzami Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży zostali w klasie L'Equipe Damian Popławski i Paweł Ptaszyński z Bazy Mrągowo. W klasie Mistral 6,6 dziewcząt trzecie miejsce zajęła Nina Szymczyk z Bazy Mrągowo, a wśród chłopców również trzeci był Jakub Raszkowski z MOS-u Iława. Miejsce premiowane brązowym medalem wywalczył też w Pucku Krzysztof Królik z MOS-u Iława. Krzysztof startował w Laserze, w tej klasie rywalizacja przebiegała pod dyktando żeglarzy pływających na co dzień na łódkach Optimist.

Dwie czołowe lokaty zajęli Michał Gryglewski i Dominik Ostrowski z Pogoni Szczecin, zaś czwarty był Mateusz Hanke z Bazy Mrągowo.

- Michał, Dominik i Mateusz to zawodnicy, których można wciąż uznawać za "optimistkarzy", bo do łódek klasy Laser przesiedli się z dnia na dzień - mówi Andrzej Piasecki. - I co najważniejsze, znakomicie już sobie radzą, pokonując kolegów pływających w tej klasie znacznie dłużej. Nie jest to jednak przypadek, ale konsekwencja warunków, jakie ma młodzież klasy Optimist. Oni dostają znakomitą opiekę szkoleniowa, sprzęt, pieniądze i uczestniczą w profesjonalnych programach. Mają bardzo wysoki poziom kompetencji żeglarskich, co podkreślił w jednym z wywiadów Mateusz Kusznierewicz. Brązowy medalista regat olimpijskich w klasie Finn, pytany o swoich następców, powiedział, że jest o to spokojny, gdyż żeglarska młodzież z klasy Optimist ma stworzone znakomite warunki do rozwoju. I tak rzeczywiście jest, bo dziewczęta i chłopcy nabywają umiejętności żeglowania i w przypadku przesiadania się na inny sprzęt radzą sobie znakomicie, bo potrafią świetnie posługiwać się otrzymanym sprzętem. Dostają różne narzędzia i wiedzą, jak się nimi posługiwać. Nieważne, czy to śrubokręt, czy młotek.