Białorusin na testach w Śląsku, Mahorić wybrał asystenta

Jakse Bostian będzie asystentem Tomo Mahoricia odpowiedzialnym za przygotowanie kondycyjne koszykarzy Śląska. Na testach pojawił się Denis Korshuk - najlepszy zawodnik ligi białoruskiej w ubiegłym sezonie

Mahorić, gdy był przez kilka dni w Polsce, zapowiadał, że oprócz Tomasza Jankowskiego będzie miał do współpracy jeszcze jednego trenera, odpowiedzialnego za przygotowanie fizyczne zawodników. Prowadzona przez Mahoricia Olimpia Lublana zawsze bowiem imponowała świetnym atletycznym przygotowaniem zawodników do sezonu - tym nadrabiała braki w umiejętnościach graczy i ogrywała o wiele silniejsze teoretycznie zespoły. Nic dziwnego, że Słoweniec sięgnął po sprawdzone rozwiązanie i dogadał się ze swoim rodakiem Jakse Bostianem.

- Pracowałem z nim w Olimpii Lublana - mówi Mahorić. - To bardzo dobry fachowiec i myślę, że zawodnicy będą zadowoleni ze współpracy.

Bostian weźmie się do pracy za kilka tygodni, na razie zajęcie ma pierwszy asystent Tomasz Jankowski. Teraz sprawdza przydatność do zespołu Denisa Korshuka (26 lat, 204 cm), który pojawił się na testach. Białorusin występuje na pozycji silnego skrzydłowego, od ośmiu lat jest reprezentantem swojego kraju, a w ubiegłym sezonie został wybrany na najlepszego zawodnika ligi białoruskiej. Z zespołem SBK Grodno wywalczył mistrzostwo kraju, średnio zdobywał 21,3 punku na mecz (najlepszy strzelec ligi). Szuka nowego klubu, bo Grodno ma spore problemy finansowe. Jego testy we Wrocławiu potrwają do poniedziałku.

W Śląsku na pewno natomiast nie będzie grał Szymon Szewczyk, choć pojawiły się takie informacje. Utalentowany polski skrzydłowy niedawno występował w barwach Milwaukee Bucks w lidze letniej (nawet nieźle), ale do NBA ostatecznie nie trafił i wciąż wiąże go kontrakt z Albą Berlin. Niekoniecznie chciałby natomiast pozostać w niemieckim klubie po tym, jak w minionym sezonie grał niewiele. Stąd pomysły o wypożyczeniu czy nawet wykupieniu kontraktu przez któryś z polskich klubów.

- Nie wiem, skąd się pojawiły informacje, jakoby mielibyśmy być nim zainteresowani. Nie składaliśmy ani zawodnikowi, ani jego agentowi żadnej oferty - mówi Waldemar Łuczak, dyrektor ds. sportowych Śląska. - Szewczyk nie najlepiej się zaprezentował w ubiegłym sezonie w Eurolidze, do tego - jak dla nas - mógłby być koszykarzem za drogim, dlatego nie jesteśmy zainteresowani - dodaje. Nieoficjalnie mówi się, że w Albie za najbliższy sezon zawodnik może zarobić nawet ponad 200 tysięcy euro.

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.