Minnesota pokonała Los Angeles Lakers

Minnesota Timberwolves wygrywając w niedzielę z Los Angeles Lakers 89:71 wyrównali na 1:1 stan rywalizacji w finale Konferencji Zachodniej zawodowej ligi koszykówki NBA.

Najwięcej punktów dla grających we własnej hali Timberwolves zdobył uznany za najbardziej wartościowego zawodnika NBA Kevin Garnett - 24. Garnett miał także 11 zbiórek, podczas gdy Latrell Sprewell rzucił 17 pkt i miał 8 zbiórek, Wally Szczerbiak zdobył 16 pkt, a Darrick Martin - 15.

W zespole Lakers najskuteczniejszy był Kobe Bryant - 27 pkt. Mniej punktów rzucił tym razem Shaquille O'Neal - 14, ale miał za to aż 16 zbiórek (w pierwszym meczu 27 pkt i 18 zbiórek).

Gospodarze od początku meczu zdecydowanie zaatakowali, zdając sobie sprawę, że po drugiej porażce we własnej hali ich szanse awansu do finału play off zmalałyby do minimum. Bardzo zacięta była zwłaszcza czwarta kwarta, w której sędziowie odgwizdali aż siedem fauli technicznych. Na dwie i pół minuty przed zakończeniem meczu za uderzenie Martina z boiska został wyrzucony koszykarz Lakers Karl Malone.

Los Angeles jeszcze nigdy w play off nie zdobyli mniej niż 71 punktów. W niedzielnym meczu mieli niecałe 37 procent skuteczności rzutów z pola, co zaowocowało tak niskim wynikiem.

Kolejne dwa mecze odbędą się w Los Angeles, najbliższy we wtorek. Nawet jeśli Lakers odniosą dwa zwycięstwa, to oba zespoły na spotkanie numer pięć powrócą do Minneapolis.

Minnesota Timberwolves - Los Angeles Lakers 89:71

(w rywalizacji do czterech zwycięstw jest remis 1:1)

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.