Nie wygrali w Płocku cztery lata

Po raz ostatni kieleccy piłkarze ręczni wygrali w Płocku ponad cztery lata temu, 15 kwietnia 2000 roku. Oto, co o tym niesamowitym spotkaniu pisała wówczas "Gazeta"

"Nieco ponad dwie minuty przed końcem meczu superstrzelec ekstraklasy Andrzej Mokrzki zdobył jedyną bramkę w tym pojedynku dla swojej drużyny. Petro prowadziło 23:22. Kielczanie szybko rozgrywali piłkę. Po trzydziestu sekundach Mariusz Jurasik wyrównał. - Takie sytuacje nie powinny się zdarzyć. I to w takim momencie. Facet obiega koło i rzuca ze środka - powiedział później Bogdan Zajączkowski, trener Petro. Gospodarze spokojnie ustawiali atak pozycyjny. Niecałe pół minuty przed końcem spotkania sędziowie odgwizdali faul na skrzydłowym Tomaszu Paluchu, byłym zawodniku Iskry, wychowanku kieleckiego klubu. Dwie minuty kary otrzymał Jarosław Sieczka, a Petro rzut karny. Do piłki podszedł Dominik Jakubiak. Wcześniej czterokrotnie wykorzystał tę szansę. - Starałem się mieć żelazne nerwy. Kiedyś, grając jeszcze w Hutniku Kraków, w ostatnich dwóch minutach remisowego meczu ze Śląskiem Wrocław obroniłem dwa karne - opowiadał Rafał Bernacki. Rzut Jakubiaka Bernacki obronił nogą. Kielczanie długo rozgrywali piłkę. Pięć sekund przed końcem Jurasik pokonał Marszałka. - Wiem, że słabo grałem przez cały mecz. Na szczęście mogłem się zrehabilitować. Dziękuję trenerom, że mi zaufali - powiedział Mariusz Jurasik. Gospodarze mieli dwie sekundy na rozegranie akcji. Długo je celebrowali. Gdy tylko rozpoczęli, Hiliuk powstrzymał Mokrzkiego. Radości nie było końca. Iskra wygrała 24:23".