Wisła: Kto zagra z Widzewem za Szymkowiaka?

Kto w miejsce pauzującego za kartki Mirosława Szymkowiaka zagra w pomocy przeciwko Widzewowi - to pytanie dręczy kibiców Wisły przed niedzielnym meczem. - Nie jestem jeszcze gotów na sto procent - rozwiał w poniedziałek nadzieje na zastąpienie ?Szymka? rekonwalescent Mariusz Kukiełka.

Kukiełka miał się sprawdzić już w sobotnim meczu III ligi Hutnik - Wisła II. - Zdecydowaliśmy wspólnie z doktorem Jerzym Zającem, że jest jeszcze za wcześnie na mój występ. Po prostu nie ma sensu ryzykować - opowiada Kukiełka. Jego premiera po kontuzji została przełożona na jutrzejszy mecz z Hetmanem Zamość. Dopiero wtedy będzie można powiedzieć, w jakiej dyspozycji jest reprezentacyjny pomocnik. - Na treningach czuję się dobrze, ale one nie są żadną wykładnią formy - zaznacza Kukiełka. Wczoraj po raz pierwszy brał udział w gierce. - O kolano już się nie boję. Bardziej o szybkość i wytrzymałość. Dlatego nie czuję się na siłach, aby walczyć w meczu z Widzewem przez 90 minut.

W tej sytuacji obok pewniaka Maura Cantoro Henryk Kasperczak ma do dyspozycji środkowych pomocników Martinsa Ekwueme i Pawła Strąka.

W wyniku zgrupowania reprezentacji Kasperczakowi zostało tylko 12 piłkarzy. Jak zwykle w takiej sytuacji do treningu dołącza drużyna rezerw. Wczorajszy trening po dwóch dniach wolnego był wyjątkowo intensywny. Testy nadal przechodzi Nigeryjczyk Anthony Osuji.

Przy ul. Reymonta zjawił się wczoraj warszawski menedżer (m.inn. Bartosza Karwana) Jarosław Kułakowski. - O kilku sprawach się dowiedziałem, a sam kilka informacji Wiśle przekazałem - mówił enigmatycznie, po czym zdecydowanie zaprzeczył spekulacjom o przyjściu latem pod Wawel Karwana. - On ma ważny kontrakt w Hercie, jestem przekonany, że zostanie w Berlinie - argumentował Kołakowski. - Jest ze mną związanych dwóch zawodników, którzy według mnie stanowiliby wzmocnienie dla Wisły, ale sprawa jest za mało konkretna, żeby podać ich nazwiska.

Wisła SSA ujawniła, że wiceprezes Zdzisław Kapka w Serbii obserwuje lewego pomocnika OFK Belgrad Igora Maticia (23 lata, 72 kg, 176 cm), zaś w Chorwacji napastnika Varteksu Varażdin Veldina Karicia.

Matić był już przymierzany latem 2002 roku nie tylko do Wisły, ale też do KSZO Ostrowiec (był już w Ostrowcu, ale klub nie znalazł pieniędzy na zatrudnienie piłkarza). Z kolei Karić ma na koncie trzy mecze w reprezentacji Chorwacji. To dosyć niepokorny piłkarz: rok temu został ukarany przez klub grzywną 10 tys. euro i zawieszeniem za "brak dyscypliny".

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.