Przed meczem Polonia - Unia/Wisła

Bez Lewisa Loftona, ale z Bośniakiem Aleksandrem Avlijasem przystąpi Unia/Wisła do bardzo ważnego meczu w Warszawie z renomowaną Polonią (niedziela, początek g. 18.30).

W sporze Lofton (i jego menedżer Piotr Jóźwiak) kontra Unia/Wisła władze PLK przyznały rację krakowskiemu klubowi. Mimo to jednak zawodnik został oficjalnie wypożyczony do Ostrowa Wlkp. i będzie mógł zagrać w najbliższym meczu Gipsaru z Astorią Bydgoszcz. - Działaliśmy dla dobra reprezentacji [Lofton ma polskie obywatelstwo - przyp. red.], zdyskwalifikowanie lub zawieszenie do końca sezonu nie służyłoby sprawie - wyjaśnił prezes Wisła SSA Marcin Fall. Lofton został wypożyczony do końca sezonu.

W Krakowie nie załamują rąk, bo z zespołem od wtorku trenuje Avlijas. Bośniak, który dwa razy świętował mistrzostwo Polski ze Śląskiem Wrocław, dobrze wkomponował się w zespół. Z wcześniejszych lat zna Piotra Szybilskiego, Tomasza Suskiego i Mike Ansleya, a nieodłącznym druhem jest jego rodak Mujo Tuljković.

- W Turku Telekomie byłem pierwszym rozgrywającym, a przy moim wzroście [198 cm - przyp. red.] przeciwko zawodnikom mającym 180 cm mogę grać najwyżej 10-15 minut. Przez to nigdy nie zdobyłem 25 punktów w meczu - wyjaśniał odejście z Ankary. Zamiast grecki Apollon Patras ze znanym sobie trenerem Miroslavem Nikoliciem wybrał Unię/Wisłę.

Dziś koszykarze wyruszają do Warszawy. W stolicy przeprowadzą jeszcze dwa treningi, wieczorem w sobotę i o g. 9 rano w niedzielę. - Hala Polonii ma wypukły sufit, co daje optyczne złudzenie, że wisi on nad parkietem - wyjaśnia powody dwóch treningów trener Mariusz Karol.

Jak trzeba grać, by wygrać z Polonią? - Trzeba rzucić rywalom minimum 90 punktów - analizuje trener Mariusz Karol. Wiślacki trener cieszy się, że Avlijas to uniwersalny gracz. - Będzie mógł odciążyć Branduna Hughesa na rozegraniu przez choćby 10 minut - dodaje Karol.

Mike Ansley jest jeszcze lekko przeziębiony, a Piotr Szybilski wczoraj rano nie trenował z powodu zatrucia pokarmowego. W Polonii zabraknie kontuzjowanego Michała Hlebowickiego, a udział Krzysztofa Roszyka jest pod znakiem zapytania. Możliwy jest występ 30-letniego Amerykanina Chrisa Sneeda, który w poprzednim sezonie grał w Noteci Inowrocław.

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.