Finał Ligi Światowej w Gdańsku. Rezerwowa Brazylia dostała lanie od Rosji

W meczu z Rosją siatkarze Brazylii zdobyli zaledwie 57 pkt. i łatwo przegrali 0:3. Czy trener Canarinhos Bernardo Rezende ma wszystko pod kontrolą?

To był mecz o pierwsze miejsce w grupie F, ale trener Brazylijczyków Rezende już dzień wcześniej zapowiadał, że w tym spotkaniu będzie oszczędzał swoich najlepszych zawodników. I tak też zrobił. Giba, ubrany w dres, stał najpierw w korytarzu hali Ergo Arena, a potem przesunął się nieco bliżej boiska. Oglądał mecz wyluzowany, chętnie rozmawiał z zaczepiającymi go kibicami. Murilo, który pod nieobecność Giby był kapitanem, i Lucas wylądowali natomiast w kwadracie dla rezerwowych. Pierwszy tkwił w nim przez cały mecz. Lucas, który w Gdańsku jest w świetnej formie, wszedł tylko na chwilę. Mecz z silną Rosją potwierdził, że bez trzech gwiazd Brazylia nie jest już taką potęgą. Zwłaszcza, kiedy trafia na tak mocnego rywala.

Zobacz porażkę Brazylii z reprezentacją Rosji (ZDJĘCIA)

 

Przed meczem wszyscy zapowiadali, że jest to przedwczesny finał, ale Rezende zepsuł zabawę. Brazylia grająca bez gwiazd sprawiła, że obraz siły drużyny rosyjskiej nadal jest nieco zamazany. Choć nie tak do końca, bo to, że Rosjanie są w fantastycznej formie i że to oni mogą najbardziej zagrozić Brazylii w tym turnieju, nie podlega dyskusji.

Brazylia awansowała do półfinału z drugiego miejsca i spotka się w nim ze zwycięzcą polskiej grupy. Najlepsza w grupie F Rosja zagra natomiast z drugim zespołem grupy F.

Brazylia - Rosja 0:3. Sety: 20:25, 20:25, 17:25. Brazylia: Sidnei, Vissotto, Rodrigo, Bravo, Marlon, Dante, Sergio (l) oraz Bruno, Theo, Lucas. Rosja: Chtej, Apalikow, Grankin, Muserskij, Spiridonow, Michałow, Sokołow (l) oraz Stepanjan, Butko.

Więcej o: