Bundesliga. 3 kolejka: Bayern goni, Bochum ucieka

Bayern Monachium rozbił Hamburg 3:0, odnosząc drugie wysokie zwycięstwo z rzędu. Bawarczycy przesunęli się na trzecie miejsce w lidze. Beniaminek VfL Bochum przedłużył serię wygranych i utrzymał się na pozycji lidera.

Piłkarze Bayernu rozpoczęli rozgrywki od bezbramkowego remisu w Moenchengladbach, ale od tego czasu sprawiają wrażenie, jakby przewyższali resztę stawki o klasę. Po trzech z rzędu tytułach mistrzowskich ubiegły sezon mieli słaby, więc odebrali rywalom czołowych graczy. Dzięki transferom Ze Roberto, Sebastiana Deislera oraz największej, obok Olivera Kahna, gwiazdy reprezentacji Niemiec - Michaela Ballacka, Bawarczycy wzmocnili się jak żadna chyba drużyna w Europie.

W sobotę 55-tysięczny tłum w Hamburgu najbardziej zasmucił jednak Claudio Pizarro, który strzelił dwa gole. Trafienie Alexandra Zicklera w ostatnich sekundach było już dobijaniem konającego. Trener Ottmar Hitzfeld jak zwykle jednak nie entuzjazmował się postawą swoich zawodników. - Wynikiem oczywiście jestem zachwycony, ale wiem, że wygląda on lepiej niż gra - powiedział.

Bayern wzmocnił się kosztem Bayeru i zanosi się, że finalista Ligi Mistrzów długo się po tych stratach nie podniesie. Zaczął od dwóch remisów, w sobotę pozwolił strzelić sobie cztery gole rewelacyjnemu beniaminkowi z Bochum, który prowadzi w lidze z kompletem punktów. Gospodarze wygrywali, ale trzy minuty później szóstą bramkę w sezonie zdobył Thomas Christiansen. - Wiedziałem, że początki będą trudne, ale do głowy mi nie przyszło, że może być aż tak źle - mówił smutny trener Klaus Topmoeller. - Z tym, co dzisiaj pokazaliśmy, nie da się w Bundeslidze wygrać ani jednego meczu.

Wydarzeniem kolejki był debiut w zespole Wolfsburga Stefana Effenberga, niechcianego w Bayernie, gdzie ustąpił miejsca Ballackowi. Były kapitan Bawarczyków miał wysokie aspiracje i dobrą pozycję przetargową - wygasł mu kontrakt i potencjalny kontrahent nie zapłaciłby za niego ani grosza. Klasowego klubu nie udało się jednak znaleźć i Effenberg rozważał nawet zakończenie kariery. Dopiero kilka dni temu zgłosił się Wolfsburg, dla którego ambicją jest utrzymanie się w Bundeslidze.

Effenberg, który na boisko wybiegł po raz pierwszy od kwietnia, nie pomógł nowemu zespołowi. Wypracował co prawda gola strzelonego głową przez Diego Klimowicza, ale nie został on uznany po kontrowersyjnej decyzji sędziego o spalonym. - To była prawidłowa bramka - powiedział, ale jego drużyna przegrała w Bielefeld 0:1.

Najlepszym piłkarzem nie tylko Arminii, ale i całego meczu był Artur Wichniarek. Polski napastnik rozpoczął mecz nietypowo, nie na środku ataku, lecz z lewej strony boiska. W drugiej połowie już nie tylko przeprowadzał szybkie rajdy lewym skrzydłem, ale także rozgrywał. I to bardzo udanie. Kilka jego długich, mierzonych podań przez pół boiska wprost pod nogi wbiegających w pole karne Wolfsburga Ansgara Brinkmanna i Rade Bogdanovicia było najwyższej klasy. Niestety, koledzy Polaka zazwyczaj tracili piłkę albo nie potrafili jej czysto przyjąć. Bogdanović został zdjęty z boiska już w 64. min, a Brinkmann, strzelec jedynego gola dla gospodarzy, poza tą jedną efektowną akcją nie miał w zasadzie dobrego zagrania. W ostatnich minutach kibice Arminii nie skandowali już "Bielefeld, Bielefeld!", ale "Artur, Artur!". Polak grał za dwóch, oddał np. efektowny, minimalnie niecelny strzał nożycami, był też faulowany w polu karnym, czego nie zauważył sędzia. Wichniarek był bohaterem, a dwaj inni reprezentacji Polski Daniel Bogusz i Maciej Murawski nie zagrali ani minuty. Wypadli ze składu po fatalnym meczu z Bayernem przed tygodniem.

Wyniki 3. kolejki:

ENERGIE COTTBUS - HANSA ROSTOCK 0:4 (0:2): Rydlewicz (17., 64.), Prica (27.), Wibran (47.);

TSV 1860 MONACHIUM - WERDER BREMA 3:0 (1:0): Schroth (33.), Cerny (63.), Max (68.);

HAMBURG SV - BAYERN MONACHIUM 0:3 (0:1): Pizarro (25., 85.), Zickler (90.);

ARMINIA BIELEFELD - VFL WOLFSBURG 1:0 (1:0): Brinkmann (43.);

BORUSSIA MOENCHENGLADBACH - KAISERSLAUTERN 3:0 (2:0): van Hout (23., 47.), Muench (36.);

BAYER LEVERKUSEN - VFL BOCHUM 2:4 (1:3): Simak (10.), Franca (75.) - Gundjonsson (13.), Wosz (33.), Fahrenhorst (43), Christiansen (60.);

BORUSSIA DORTMUND - VFB STUTTGART 3:1 (1:0): Koller (38.), Dede (66.), Ewerthon (87.) - Dundee (77. karny);

NURNBERG - HANNOVER 3:1 (2:0): Ciric (16., 36.), Cacau (49.) - N'diaye (83.).

SCHALKE - HERTHA 0:0

Tabela

1. VfL Bochum 3 9 12:3

2. Hansa Rostock 3 9 8:0

3. Bayern Monachium 3 7 9:2

4. Schalke 04 G-Kirch. 3 7 4:1

5. TSV Monachium 3 6 6:3

6. Arminia Bielefeld 3 6 6:6

7. Borussia Dortmund 3 5 6:4

8. Borussia M-gladbach. 3 4 3:1

9. Hertha Berlin 3 3 3:3

10. VfL Wolfsburg 3 3 1:2

11. Nuernberg 3 3 4:6

12. Hamburg SV 3 3 3:6

13. Werder Brema 3 3 2:7

14. Bayer Leverkusen 3 2 4:6

15. VfB Stuttgart 3 2 3:5

16. Kaiserslautern 3 1 2:7

17. Energie Cottbus 3 1 1:10

18. Hanover 96 3 0 3:8

Najlepsi strzelcy:

6 - Thomas Christiansen (VfL Bochum)

4 - Elber (Bayern), Rene Rydlewicz (Hansa Rostock)

3 - Claudio Pizarro (Bayern), Sean Dundee (VfB Stuttgart)