MKOl: Możemy zawiesić całe łyżwiarstwo figurowe!

Jeden z szefów Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Kanadyjczyk Dick Pound powiedział, że jeśli okaże się, iż łyżwiarstwo figurowe jest sterowane przez świat zorganizowanej przestępczości, sport ten może być wykluczony z programu igrzysk olimpijskich.

W czwartek włoska policja i agenci FBI aresztowali rosyjskiego mafiosa z Uzbekistanu Alimsana Tochtachunowa, który jest oskarżony o przekupywanie sędziów podczas zawodów łyżwiarskich na igrzyskach w Salt Lake City. Złoty medal w parach sportowych zdobyli wtedy Rosjanie Biereżnaja i Sicharulidze, choć według powszechnej opinii lepsi byli Kanadyjczycy Jamie Sale i David Pelletier. Podejrzenie, że niektórzy sędziowie nie byli uczciwi, było tak silne, że MKOl zdecydował przyznać Kanadyjczykom drugi komplet złotych medali. Przedwczoraj policja włoska ogłosiła, że znalazła dowody przekupstwa (taśmy z nagraniami rozmów gangstera). Wczoraj szef komitetu dyscyplinarnego MKOl Thomas Bach, komentując te wydarzenia, stwierdził, że wyniki łyżwiarskich konkurencji podczas igrzysk w SLC mogą zostać anulowane.

- Jeśli okaże się, że w aferze tej chodzi o jakąś organizację przestępczą, która przeniknęła łyżwiarstwo figurowe, a nie tylko jednego kryminalistę, to być może potrzebne będzie chirurgiczne cięcie - dodał członek władz MKOl Dick Pound. - To może oznaczać wykluczenie łyżwiarstwa z igrzysk. Jeśli działania przestępcze ograniczałyby się do tylko jednej konkurencji, to być może zawiesić trzeba tylko tę jedną konkurencję. Podobnie wypowiadał się przyciśnięty przez dziennikarzy szef MKOl Jacques Rogge. - Rozważymy wszelkie możliwe działania, ale musimy poznać więcej faktów - stwierdził.

Wczoraj włoska policja poinformowała, że Tochtachunow może posiedzieć w więzieniu we Włoszech nawet kilka miesięcy, zanim dojdzie do jego ekstradycji do USA, o co stara się FBI. Adwokat Uzbeka oświadczył, że jego klient jest niewinny i będzie go bronił przed ekstradycją.

Od znajomości z Tochtachunowem odżegnują się wszyscy: działacze, sędziowie i sportowcy. Rzecznik Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego (RKO) Giennadij Szwiec zaprzeczał w czwartek, że ktokolwiek z RKO zna Tochtachunowa. Całe zamieszanie nazwał farsą przypominającą "kiepski scenariusz filmu akcji". Jednak w piątek rosyjska gazeta "Kommiersant" opublikowała zdjęcie Tochtachunowa z wiceprezesem RKO Aleksandrem Kozłowskim oraz z Mariną Anissiną (Rosjanką, która po zmianie obywatelstwa zdobyła dla Francji w SLC złoty medal olimpijski w parach tanecznych).

Niektórzy komentatorzy upierają się jednak, że Uzbek jest po prostu drobnym przestępcą lubiącym fantazjować o swoich koneksjach i wpływach, których w rzeczywistości nie ma.

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.