Lotos Wybrzeże jedzie do ekstraligi. Jutro inauguracja sezonu

Niedzielnym meczem ze Startem Gniezno, żużlowcy Lotosu Wybrzeże Gdańsk zainaugurują rozgrywki I ligi. Celem zespołu jest awans do ekstraligi, choć w tym sezonie stawka zespołów jest niezwykle wyrównana. Zanim rozpocznie się sezon, w piątek na stadionie przy Długich Ogrodach odbędzie się prezentacja zespołu. Jej początek, podobnie jak niedzielnego meczu, o godz. 15

Stań się fanem Trójmiasto - Sport.pl na portalu Facebook

Lotos Wybrzeże - kadra na sezon 2011

Magnus Zetterstroem (40 lat, KSM - 7,37)

"Zorro" to niekwestionowany lider zespołu przede wszystkim w parkingu, na torze o tę rolę już coraz trudniej. W poprzednim sezonie na jego słabszą formę wpływ miały starty w Grand Prix, które bardzo go absorbowały. Teraz będzie mógł bardziej skupić się na rozgrywkach ligowych, oby z pożytkiem dla Lotosu.

Mikael Max (38 lat, KSM - 8,57)

Doświadczony Szwed, przeszedł do Gdańska z Marmy Rzeszów, która w poprzednim sezonie zatrzasnęła przed Lotosem drzwi do ekstraligi. Max ma być najlepiej punktującym zawodnikiem zespołu i znając jego profesjonalizm oraz znajomość I-ligowych torów może tej roli podołać. W przedsezonowych sparingach prezentował się tak jak oczekuje od niego trener Chomski, czyli solidnie.

Dawid Stachyra (26 lat, KSM - 7,75)

Jego kariera rozwija się powoli, ale systematycznie. Z każdym sezonem robi postępy, w ubiegłym roku był najpewniejszym punktem zespołu. Żeby stać się liderem z prawdziwego zdarzenia musi jeździć lepiej w meczach wyjazdowych, gdzie traci sporo na swojej wartości. Za to na własnym torze pokonać go bardzo trudno, bardzo szybko udało mu się poznać tajniki specyficznej gdańskiej nawierzchni.

Paweł Hlib (25 lat, KSM - 6,08)

Człowiek-zagadka. Lubiany przez dziennikarzy, bo jak rzadko który żużlowiec mówi ciekawie i niebanalnie, szanowany przez kibiców doceniających jego ambicję. Jednak przy tym wszystkim ma dość kruchą psychikę: kiedy wszystko idzie dobrze Hlib swoją jazdą zachwyca, kiedy pojawiają się kłopoty już tylko irytuje. Przed nim niezwykle ważny sezon, być może najważniejszy w karierze...

Renat Gafurow (29 lat, KSM - 7,56)

Taki zawodnik jak Rosjanin potrzebny jest w każdym zespole. Bez rozgłosu i błysków fleszy robi co do niego należy i co ważne nigdy nie schodzi poniżej pewnego poziomu. W tym roku Gafurow zdecydował się na starty w Anglii, ciekawe jak wpłynie to na jego formę na polskich torach. To będzie jego czwarty kolejny sezon w barwach Lotosu.

Thomas H. Jonasson (23 lata, KSM - 7,45)

Chyba największa niewiadoma zespołu. Szwed sporo umie, ale nie potrafi ustabilizować formy na wysokim poziomie. Oprócz świetnych występów zdarzają mu się niewytłumaczalne wpadki. Będzie musiał twardo walczyć o miejsce w składzie, gdyż w każdym meczu co najmniej jeden z obcokrajowców wyląduje na trybunach.

Darcy Ward (19 lat, KSM - 3,26)

Dwukrotny mistrz świata juniorów nieźle radził sobie w ekstralidze, więc na torach I ligi teoretycznie powinien brylować. Pytanie jak podejdzie do startów w Gdańsku, bo nie jest tajemnicą, że młody Australijczyk prowadzi "rockandrollowy" tryb życia i nie traktuje żużla śmiertelnie poważnie. Jego odejście z Torunia miało m.in. na celu rozdzielić go z imprezowym kompanem Chrisem Holderem.

Damian Sperz (21 lat, KSM - 3,52)

Wcale nie będzie mu łatwo o miejsce w składzie bo napierają na niego bracia Szymko, a w tle czai się utalentowany Krystian Pieszczek, który w rozgrywkach ligowych będzie mógł startować dopiero po 23 września kiedy skończy 16 lat. Trener Chomski wyjawił, że gdyby Pieszczek mógł startować w lidze, znalazłby się w składzie na mecz ze Startem Gniezno.

Polecamy - Najnowsze informacje sportowe z Trójmiasta

Czy Lotos Wybrzeże awansuje w tym sezonie do Speedway Ekstraligi?