Porozumienie władz Krakowa z Cupiałem w sprawie stadionu

Zamiast planowanych 29 tys. stadion Wisły będzie mieścił 21 tys. ludzi, zaś Bogusław Cupiał przystanie na spółkę z miastem, żeby umożliwić przelanie 21 mln zł z miejskiej kasy.

Porozumienie władz Krakowa z Cupiałem w sprawie stadionu

Zamiast planowanych 29 tys. stadion Wisły będzie mieścił 21 tys. ludzi, zaś Bogusław Cupiał przystanie na spółkę z miastem, żeby umożliwić przelanie 21 mln zł z miejskiej kasy.

Biznesowe negocjacje władz miasta z właścicielem Wisły SSA Bogusławem Cupiałem trwają już od kilku miesięcy, ale nic dziwnego - dotyczą inwestycji przewidzianej na wiele lat i zaangażowania w nie dużych miejskich pieniędzy.

Jak się wczoraj dowiedzieliśmy, najważniejsze ustalenia już zapadły.

Tak więc Bogusław Cupiał kupi od Cracovii połowę nieruchomości przy al. 3 Maja. Chodzi głównie o dzierżawiony obecnie przez Wisłę stadion lekkoatletyczny. Cracovia otrzyma za to pół miliona dolarów i tereny przy ul. Wielickiej - pozostałości po klubie Kabel. Jeśli miasto postanowi przeznaczyć na inne cele stadion Kabla, to "Pasy" dostaną 3,5 ha miejskiego gruntu przy ul Rybnej, a także mniejszy obszar przy al. Focha. Wszystko z przeznaczeniem na boiska treningowe.

Cupiał długo bronił się przed zawiązaniem spółki z gminą Kraków. Wydawało się, że najlepszym rozwiązaniem będzie przelanie obiecanych przez miasto pieniędzy (w sumie 21 mln zł w trzech ratach, a jeszcze w tym roku 5,6 mln zł) za pośrednictwem konta Towarzystwa Sportowego.

Jednak przeprowadzona w magistracie ekspertyza prawnicza wykazała, że prostszym i bezpieczniejszym rozwiązaniem będzie jednak spółka celowa. Nieoczekiwanie Cupiał dał się do tego przekonać.

Osiągnięto też konsensus w sprawie pojemności stadionu. Miasto zadeklarowało wsparcie budowy areny na 28 tys. widzów. Jednak po ostatnich wyliczeniach projektanta Wojciecha Obtułowicza okazało się, że taki stadion pochłonąłby grubo ponad 100 mln zł, a nie - jak planowano - 48 mln zł. Wtedy właściciel Wisły zaproponował mniejszy obiekt - na 17 tys widzów. Taka budowa kosztowałaby 42 mln zł. Miasto nie chciało się zgodzić na tak mały stadion.

Teraz Obtułowicz, na zlecenie Cupiała, przygotowuje projekt stadionu na 20 600 miejsc. Władze miasta taka koncepcja zadowala.

Jeśli uda się załatwić formalności, to niewykluczone, że już na najbliższym posiedzeniu zarządu miasta (10 lipca) zapadnie decyzja o przelaniu pierwszej raty na budowę obiektu. Jedno jest pewne: miejscy radni zrobią wszystko, żeby zdążyć z rozpoczęciem stadionowej inwestycji przed jesiennymi wyborami samorządowymi. Budowa trwałaby najwyżej dwa lata.