Szansa dla innych - rozmowa z Tomaszem Gollobem

- Impreza w Cardiff pokazała, że stawka w Grand Prix jest tak wyrównana, że w zasadzie wszyscy mogą je wygrać - mówi Gazecie po żużlowym GP Wlk. Brytanii Tomasz Gollob.

Szansa dla innych - rozmowa z Tomaszem Gollobem

- Impreza w Cardiff pokazała, że stawka w Grand Prix jest tak wyrównana, że w zasadzie wszyscy mogą je wygrać - mówi Gazecie po żużlowym GP Wlk. Brytanii Tomasz Gollob.

Wojciech Borakiewicz: Zająłeś dziś ósme miejsce. Czy to dobra pozycja dla kandydata na mistrza świata?

Tomasz Gollob: Bardzo zadowolony nie jestem. No cóż, nie mam po prostu szczęścia w tych losowaniach. Miałem znowu czwarte pole startowe, ale przy tak wyrównanej stawce uważam zawody za udane. Dwa wewnętrzne pola startowe były najlepsze. Impreza w Cardiff pokazała, że stawka w Grand Prix jest tak wyrównana, że w zasadzie wszyscy mogą je wygrać. Dla mnie to nie jest zaskoczenie, że Tony, Jason i ja nie dostaliśmy się do finału. Czasem trzeba przegrać i dać szansę innym.

Czy to jednak nie za mało - tylko 11 punktów Grand Prix w generalnej klasyfikacji, a za wygraną jest aż 25?

- To dla mnie satysfakcja, że znalazłem się w pierwszej ósemce i mam już miejsce w turnieju głównym następnej Grand Prix w Krsko. Pracowałem nad tym, żeby być w półfinale. W tej fazie kolejność to już wielka loteria. Wylosowałem czwarte pole, a z takimi świetnymi przeciwnikami ciężko jest walczyć z tak niewygodnej pozycji - w Bydgoszczy tak - tutaj już nie.

Dwaj liderzy Rickardsson i Sullivan mają tę samą ilość punktów. Za nimi jest kolejna trójka z 43 pkt., a następny zawodnik ma ich 42...

- To dowód na to, że stawka się bardzo zacieśnia. Różnica w umiejętnościach jest minimalna

A co sądzisz o warunkach na torze. Było przecież mnóstwo upadków...

- Warunki na torze to była wielka loteria. Nawierzchnia była bardzo śliska i niewygodna, wręcz fatalna, no ale dla każdego z nas identyczna i nie może to być wytłumaczeniem.

Dziś też los ci nie sprzyjał. Może ślepe fatum wie, że Tomasz Gollob lubi jechać przy bandzie i daje mu tę okazję?

- Może i tak, ale bez przesady. Dzisiaj jechałem dwa razy z pierwszego toru i dwukrotnie zakończyłem te starty z sukcesami. Dostałem zewnętrzne i było źle, choć sam moment startowy był dobry. Na takim torze śliskim i niewygodnym nic nie można zrobić.