Laurent Blanc wyrzucił buntowników

Wszystkich 23 piłkarzy, którzy reprezentowali Francję na mundialu w RPA, wykluczono z sierpniowego meczu z Norwegią. To pierwsza inicjatywa nowego trenera kadry Laurenta Blanca.

Sport.pl na Facebooku! Sprawdź nas ?

"Strajkujący nie pozostaną bezkarni" - komentuje "L'Equipe". "Blanc potwierdził swój autorytet" - pisze "Le Monde". "Blanc uderzył mocno" - dodaje "Le Figaro". "Vive Laurent Blanc, bravo" - pisze jeden z internautów.

Odważna decyzja wzbudziła we Francji entuzjazm. Ma być furtką do wyjścia z wielkiego kryzysu, w jakim znalazła się reprezentacja trójkolorowych.

Zachowania byłego selekcjonera Raymonda Domenecha kibice nie cierpieli od dawna. Jesienią kadra awansowała na mundial po zagraniu ręką Thierry'ego Henry'ego, bez którego nie padłby gol w barażach z Irlandią. Potem była afera obyczajowa z nieletnią marokańską prostytutką z udziałem trzech piłkarzy reprezentacji, a czarę goryczy przelały wydarzenia na mundialu: wybór najdroższego hotelu, zamknięte dla widzów treningi i obelgi Nicolasa Anelki wobec trenera. Francuzi zajęli ostatnie miejsce w grupie, zdobywając jeden punkt i jedną bramkę.

Przekroczeniem wszelkich granic był jednak strajk piłkarzy. W przededniu ostatniego grupowego spotkania - z RPA - mając jeszcze szansę na awans, Francuzi nie wyszli na trening. - Przynieśliście wstyd Francji - mówił prezydent Nicolas Sarkozy. O surowe ukaranie buntowników prosiła minister sportu Roselyne Bachelot, ale federacja i nowy trener długo nie podejmowali decyzji.

Blanc zdecydował się na radykalny ruch, by zacząć pracę z innej pozycji niż jego poprzednik. "Musiał uderzyć pięścią w stół, inaczej straciłby autorytet" - pisał magazyn "France Football", który jako pierwszy ujawnił informację o pominięciu przy powołaniach na mecz z Norwegią buntowników z RPA.

W sparingu nie zagrają więc świetni piłkarze, z których Domenech nie potrafił stworzyć dobrej drużyny. Zabraknie m.in.: bramkarza Hugo Llorisa z Olympique Lyon, obrońcy Arsenalu Williama Gallasa, Patrice'a Evry z MU, Erica Abidala z Barcelony, Florenta Maloudy z Chelsea, ulubieńca Blanca Yoanna Gourcuffa z Bordeaux, Francka Ribéry'ego z Bayernu. Nie wiadomo, jak postąpi nowy selekcjoner ze Stephane Ruffierem, bramkarzem Monaco powołanym do kadry w miejsce kontuzjowanego Cedrica Carrasso? Nie jest pewna nominacja dla Karima Benzemy. Napastnik Realu Madryt nie pojechał na mundial, ale ostatnio był przesłuchiwany w sprawie o seks z nieletnią prostytutką. Francuska minister sportu domaga się, by drzwi do kadry były dla Benzemy i Ribéry'ego zamknięte, póki sprawa nie zostanie wyjaśniona.

Blanc ogłosi kadrę 5 sierpnia (spotkanie odbędzie się 11 sierpnia). "France Football" już wytypowało nowy zespół. Są w nim: Sebastien Frey z Fiorentiny, Laurent Koscielny z Arsenalu Londyn, Lassana Diarra z Realu (nie pojechał na MŚ z powodu kontuzji), Hatem Ben Arfa z Olympique Marsylia, Samir Nasri z Arsenalu. Całkiem nieźle jak na rezerwową drużynę.

Hugo Lloris: ? Decyzja o strajku była głupia

Więcej o: