MŚ 2010. Holendrzy zagrają w finale, ale... nie mają gdzie spać

Sztab reprezentacji Holandii ma poważny problem. Rezerwacja w hotelu Sandton Hilton w Johannesburgu obowiązywała tylko do poniedziałku. We wtorek piłkarze Oranje przebywali w Kapsztadzie, gdzie rozegrali półfinał. Rzecz w tym, że finał odbędzie się w Johannesburgu, a wszystkie miejsca w Sandton Hilton są wykupione.

FIFA rozpoczęła gorączkowe poszukiwania nowego hotelu. Z okazji każdego spotkania federacja rezerwuje reprezentacjom dwa noclegi - przed i po meczu. O resztę musi zadbać związek piłkarski danego kraju, którym w Holandii jest KNVB.

Przed turniejem działacze wykupili odpowiednią ilość miejsc w Johannesburgu aż do 5 lipca. Nie pomyśleli, że sześć dni później w największym mieście Republiki Południowej Afryki odbędzie się finał mistrzostw świata. Noc z wtorku na środę Holendrzy spędzą w Kapsztadzie, ale potem... nie będą mieli gdzie spać.

Urugwaj - Holandia 2:3. Bramki z meczu

KNVB i FIFA łączą siły, by jak najszybciej znaleźć nowy hotel. - Na pewno piłkarze nie zostaną bezdomni - mówiła z uśmiechem rzeczniczka związku. - Pracujemy nad tym - zapewniła.

W niedzielnym finale Oranje zmierzą się z Hiszpanią lub Niemcami. Mecz o 20.30 na żywo w Sport.pl.

Gol ze spalonego dał im finał mundialu? ?

Więcej o: