MŚ 2010. Blanc: Nie jestem straszydłem

Nowy trener reprezentacji Francji Laurent Blanc stwierdził, że nie należy do jego obowiązków wyciąganie dyscyplinarnych konsekwencji wobec tych kadrowiczów, którzy w czasie mistrzostw świata w RPA stali na czele buntu przeciwko byłemu trenerowi. - Nie jestem straszydłem. To nie jest moje zadanie - powiedział Blanc.

Przypomnijmy: Francuzi odpadli po katastrofalnej grze już w pierwszej fazie mistrzostw świata w RPA. Dodatkowo przez kadrę przetoczyła się masa skandali, które dotyczyły głównie konfliktów piłkarzy z byłym szkoleniowcem Raymondem Domenechiem. Szczególnie kontrowersyjna była sprawa Anelki, który za obrażanie trenera został usunięty z kadry.

Część piłkarzy wstawiła się za napastnikiem Chelsea Londyn, co przerodziło się w bunt i odmowę wzięcia udziału w jednym z treningów.

Nowy trener kadry Laurent Blanc nie będzie jednak wracał do przeszłości. Chce od nowa zbudować reprezentację.

- Owszem, jestem rozczarowany wynikami drużyny i fatalną atmosferą, jaka w niej panuje. Jestem też zbulwersowany niektórymi zachowaniami piłkarzy - zaczął były znakomity obrońca.

- Jednakże nie jestem straszydłem, nie będę wyciągał dyscyplinarnych konsekwencji wobec kadrowiczów. To nie jest moje zadanie - wyjaśnił Blanc.

Co do Patrice Evry, kapitana kadry i głównego prowodyra buntu w czasie mundialu w RPA, Blanc stwierdził.

- Wybiorę go, tak jak i innych piłkarzy, jeśli uznam, że są najlepsi na swojej pozycji. Nie ukrywam, że niektórych piłkarzy z obecnej kadry mogę nie powołać.

Pierwszej selekcji nowy szkoleniowiec będzie musiał dokonać przed towarzyskim meczem z Norwegią w Oslo, który rozegrany zostanie 11 sierpnia.

Przeczytaj więcej o fatalnych występach kadry Francji w RPA ?

Więcej o: