MŚ 2010. Nigeria ugięła się przed FIFA. Prezydent odwiesił reprezentację

Prezydent Nigerii Goodluck Jonathan w ostatniej chwili wycofał się w poniedziałek z decyzji o zawieszeniu reprezentacji swojego kraju. W próbie sił z FIFA nie miał szans.

Nigeria odpadła z mistrzostw świata w fazie grupowej - drużyna Larsa Lagerbacka grała słabo, ale szansę na awans kosztem Korei Płd. miała do ostatniej minuty trzeciego meczu. Zabrakło jednego gola, który dałby wygraną 3:2.

Jonathan, który dwa miesiące temu zastąpił zmarłego prezydenta Umaru Yar-Adua, nie czekał na raport trenera, ani dyskusję nad dokonaniami zespołu i zawiesił drużynę na dwa lata. - W tym czasie ma dojść do całkowitej reorganizacji piłki nożnej w kraju - tłumaczyli decyzję Jonathana jego współpracownicy.

- Robimy to w interesie naszego futbolu - mówił rzecznik ministerstwa sportu Tony Ohaeri, ale dodawał: - FIFA musi ocenić czy nasze posunięcia są zgodne z jej prawem.

Nie były zgodne. FIFA, która kategorycznie zabrania politykom wtrącania się w sprawy federacji, zagroziła Nigerii, że jeśli Jonathan swojego zakazu nie cofnie, to Nigeria zostanie zawieszona w strukturach FIFA. To oznaczałoby wykluczenie z rozgrywek międzynarodowych wszystkich reprezentacji, klubów, a także sędziów. FIFA dała czas prezydentowi Nigerii do poniedziałku, do 18.

Kilka minut przed 17 francuska AFP podała, że Jonathan wycofał się z zawieszenia reprezentacji. Żeńska reprezentacja do lat 20 poleci na rozpoczynające się w przyszłym tygodniu młodzieżowe MŚ w Niemczech, drużyna Heartland z Owerri zagra w afrykańskiej Lidze Mistrzów z egipskim Al-Ahly, a pierwsza reprezentacja spotka się z Madagaskarem w eliminacjach mistrzostw Afryki.

Jonathan uległ wszechmocnej FIFA, ale być może przekonał go także negocjator Amos Adamu - były nigeryjski minister, a obecnie członek komitetu wykonawczego FIFA, który w poniedziałek przyleciał do Nigerii. Równocześnie nigeryjska federacja sama wzięła się za czyszczenie atmosfery zwalniając prezesa Saniego Lulu i jego zastępcę Amanze Ugbulama.

Znaczenie mogły mieć także pieniądze - rzecznik FIFA Nicolas Maingot nie chciał zdradzić w poniedziałek czy nigeryjska federacja dostała już 8 mln dol. należne za sam udział w MŚ.