RPA 2010. Wuwuzela za 17 tys. euro!

Niezidentyfikowany rosyjski biznesmen zamówił u austriackiego jubilera wuwuzelę wysadzaną złotem i diamentami. Rosjanin chce się nią pochwalić przed biznesowymi partnerami, z którymi 11 lipca wybiera się na finał mistrzostw świata w Johannesburgu. Za wyjątkową wuwuzelę zapłaci 17 tys. euro.

Rosyjski biznesmen zgłosił się ze zleceniem stworzenia szpanerskiej wuwuzeli do jubilera z Linzu Klemenza Pointera. Austriak zaczął pracę od kupienia zwykłej, plastykowej wuwuzeli za sześć euro, a potem zaczął wysadzać diamentami i inkrustować złotem.

Najdroższa wuwuzela świata będzie wydawała jednak identyczny, irytujący dźwięk jak setki tysięcy takich instrumentów na stadionach w RPA.

Wuwuzele to jeden z elementów rozpoznawczych mundialu w RPA. Odgłos, który niesie się ze stadionów przypomina ryk słonia lub monotonny warkot. Dla południowoafrykańskich kibiców wuwuzele stały się symbolem identyfikacji kulturowej, dla przybyszów z innych krajów - fanów, piłkarzy, trenerów, dziennikarzy - najbardziej irytującym elementem mistrzostw świata.

Po kilku dniach mundialu z internetu można było ściągać specjalne dewuwuzelatory , a stacje telewizyjne próbowały wyciszać dźwięk trąbek podczas transmisji.

Produkcja wuwuzeli to spory biznes. Internetowy sklep Amazon jeszcze w trakcie fazy grupowej informował, że sprzedaż afrykańskich trąbek w ciągu kilku dni wzrosła o 1000 proc. David Broughton z firmy Thevuvuzelaman.co.uk mówił: - W weekend sprzedaliśmy przez internet tysiąc sztuk. Ktoś z Dubaju pyta o 10 tys. Jeśli ktoś ma pod ręką pół miliona wuwuzeli, może stać się bardzo bogaty.

Neil van Schalkwyk z Cape Town, który siedem lat temu zaczął produkować i promować wuwuzele, szacował, że biznes oparty na tej trąbce warty jest w RPA i Europie ok. 4,5 mln funtów.

Interes zwierzyli też Chińczycy , którzy - według doniesień dziennika "China Daily" - produkują ponad połowę trąbek rozprowadzanych podczas mistrzostw świata. Jedna z chińskich firm produkuje dziennie 20 tysięcy trąbek.