Tevez zdobył pierwszego gola w 26. minucie - gola kontrowersyjnego, bo strzelonego ze spalonego. Drugiego, już prawidłowego, a dodatkowo nadzwyczajnej urody, napastnik dołożył w 52. minucie. Po meczu piłkarz bardzo skromnie odpowiadał na pytania dziennikarzy.
- Moje gole? Cóż, ja po prostu chcę być skuteczny. To zwycięstwo jest bardzo ważnym krokiem dla nas. Cieszy nas dobra gra i awans do ćwierćfinału - mówił Tevez.
- Teraz musimy odpocząć i po prostu cieszyć się ze zwycięstwa. Musimy się zrelaksować przed meczem z Niemcami w ćwierćfinale, z którymi cztery lata temu przegraliśmy na tym samym etapie (po rzutach karnych - red.). A jak już odpoczniemy, to będziemy się cieszyć na potyczkę z Niemcami - zakończył Carlos Tevez.
Trener reprezentacji Argentyny przyznał, że mecz był trudny, ale jego drużyna wykonała wspaniałą robotę.
- Mogę tylko pogratulować mojemu zespołowi i pochwalić go za kolejny świetny mecz. Przez 90 minut kontrolowaliśmy wydarzenia na boisku. Nasi ruchliwi napastnicy, jak Tevez czy Messi stanowili ciągłe zagrożenie dla meksykańskiej defensywy, choć rywale nie oszczędzali ich nóg.
Więcej o Argentynie na MŚ ?