MŚ 2010. Podolski: Żarty się skończyły. Anglia wróci do domu

- Koniec żartów, zaczyna się prawdziwy mundial. Dla mnie to najlepsza faza, lubię jak jest ostro: albo wygrasz, albo się pakujesz. W takich meczach czuję się najlepiej - mówi w rozmowie z 'Super Expressem' Łukasz Podolski i odgraża się, że Niemcy odeślą Anglików do domu. Mecz 1/8 finału Niemcy - Anglia w niedzielę o 16. Relacja Z czuba i na żywo na Sport.pl

Łukasz Podolski na MŚ 2010 - wszystko, co warto wiedzieć ?

Od 1966 roku reprezentacja Anglii zawsze odpada z mundialu szybciej od rywala z Niemiec. Powiedzieć, że w niedzielę o godz. 16 czeka nas klasyk mistrzostw świata, to nic nie powiedzieć. Żadnego meczu Anglicy nie wyczekują tak bardzo, żadne zwycięstwo tak ich nie cieszy i żadna porażka nie smuci. Niemcy też czekają z wytęsknieniem na kolejny w historii mistrzostw świat szlagier. Swoje zdanie na temat szans ma Łukasz Podolski.

- Niemcy nie pękną, nie boimy się ani Anglii, ani nikogo innego. Mamy wszystko, aby odesłać Anglików do domu. Oni do tej pory nie zachwycali - mówi Łukasz Podolski.

Jeden z liderów niemieckiej reprezentacji zwraca uwagę, że dopiero teraz zaczyna się prawdziwa rywalizacja.

- Prawda jest taka, że żarty się skończyły, zaczyna się prawdziwy mundial. Dla mnie to najlepsza faza, lubię, jak jest ostro: albo wygrasz, albo się pakujesz. W takich meczach najlepiej się czuję - dodał Podolski.

Trochowski: z Podolskim i Klose krzyczymy po polsku. Jak nam nie wychodzi

Wrażenia naszych specjalnych wysłanników do RPA - znajdziesz na blogach Rafała Steca i Michała Pola

Niekończąca się opowieść - Niemcy - Anglia  ?