MŚ 2010. Szwajcaria remisuje z Hondurasem. Oba zespoły odpadają

Szwajcaria zremisowała bezbramkowo z Hondurasem. Oba zespoły, po nudnym i pełnym nieporadności meczu żegnają się z mundialem w RPA. Z grupy H do następnej rundy przeszły Hiszpania i Chile.

Szwajcaria, mimo sensacyjnej wygranej w pierwszym meczu z Hiszpanią, po dwóch kolejkach miała na koncie tylko trzy punkty. Żeby awansować z grupy musiała pokonać Honduras (dwie porażki) i czekać na wynik meczu piłkarzy del Bosque z Chile. Podopieczni Ottmara Hitzfelda, znani z twardej gry w defensywie i wyrachowania taktycznego, musieli od początku atakować. Honduras na awans miał tylko matematyczne szanse .

Nudne pierwsze minuty

Spotkanie nie było jednostronne, ale toczyło się w ślimaczym tempie. Pierwszą groźną akcję Szwajcarzy przeprowadzili w 10. minucie, kiedy groźnie strzelał Gokhan Inler. Siedem minut później szczupakiem próbował strzelać Derdiyok, ale lekki strzał nie był w stanie zagrozić Valladeresowi. Z dystansu uderzał także Barnetta, ale bramkarz Hondurasu nie popełniał błędów.

Piłkarze Reinaldo Ruedy starali się oddalać grę od własnego pola karnego i od czasu do czasu groźnie atakowali. Największe zagrożenie stwarzali szybcy napastnicy, Palacios i Suazo i ... szwajcarscy obrońcy, którzy kilkakrotnie interweniowali bardzo niepewnie.

Łaskawy sędzia

Szwajcarzy mieli szczęście w 34. minucie, kiedy sędzia bez obaw mógł pokazać czerwoną kartkę Fernandesowi za faul na wychodzącym na czystą pozycję Falaciosie. Piłkarz Saint-Ettiene zobaczył jednak tylko żółty kartonik.

Najlepszą okazję zmarnował w 43. minucie Nkufo, który będąc dwa metry od bramki, zamiast strzelać odgrywał piłkę, do której nie doszedł żaden z jego kolegów.

Do przerwy było 0:0. Szwajcarzy jednak mieli świadomość, że w tym momencie są za burtą mistrzostw świata. Po pierwszej połowie Hiszpania prowadziła z Chile 2:0.

Szwajcarzy atakowali od początku drugiej połowy, ale najlepszą okazję stworzyli ich przeciwnicy. W 52. minucie z prawej strony dokładnie dośrodkował Alvarez, ale Palacios nie potrafił z dwóch metrów głową pokonać Benaglio.

Nieporadność obu drużyn

Piłkarze Hondurasu atakowali coraz śmielej. Swoich szans nie potrafili jednak wykorzystać. W 72. min kolejną wspaniałą okazję zmarnował Alvarez, który wyszedł sam na sam z bramkarzem Szwajcarii. Fantastyczna interwencja Benaglio uratowała jednak zespół Hitzfelda.

Cztery minuty później dobrą okazję zmarnował Palacios, ale został zablokowany przez obrońcę. Żałować może także Welcome, który po kontrze fatalnie przestrzelił.

Honduras zasłużył na gola - relacjonował na żywo serwis zczuba.pl

Szwajcarzy również otworzyli się i zaczęli żwawiej atakować. Dobrą okazję w 75. minucie zmarnował Frei, który kilka chwil wcześniej pojawił się na boisku. Od jego wejścia na boisku gra ożywiła się, ale Szwajcarzy byli bardzo nieskuteczni. Mimo starań nie udało się już strzelić gola, mecz zakończył się sprawiedliwym remisem.

Szwajcarom mimo wspaniałego początku nie udało się wyjść z grupy. Z mistrzostwami żegna się również Honduras, który zdobył w ostatnim meczu pierwsze punkty na mundialu.

Więcej o: