Włoska drużyna na mundialu na sport.pl ?
Przed meczem trwał wyścig z czasem, czy reżyser gry włoskiego zespołu Andrea Pirlo będzie gotowy na mecz ze Słowacją. Pomocnik Milanu od poniedziałku trenował z drużyną, ale Marcelo Lippi zdecydował się pozostawić go na ławce. W pierwszych dwóch meczach na mundialu, zremisowanych z Paragwajem i Nową Zelandią, Włochom brakowało waleczności, dlatego od pierwszych minut na boisko wybiegł znany z nieustępliwości Gennaro Gattuso.
Wszystko na nic. Pierwsza połowa była dla Włochów koszmarem. Gattuso nie odmienił drużyny, która cały czas grała niedokładnie i nie stwarzała bramkowych okazji. Słabego w pierwszych dwóch meczach Alberto Gilardino zastąpili Vicenzo Iaquinta i Antonio Di Natale. Ale jeśli włoscy napastnicy nawet dochodzili do sytuacji strzeleckich, to nie trafiali w bramkę.
Słowacja w meczu przeciw Nowej Zelandii dała sobie wyrwać w ostatniej minucie zwycięstwo. W meczu z Paragwajem zagrała bardzo słabo. Strzał Roberta Vittka w 26. minucie był dopiero czwartym celnym piłkarzy Słowacji w całym turnieju! Ale dał im prowadzenie. Vittek wykorzystał błąd Daniele de Rossiego, który przed własnym polem karnym stracił piłkę. Ta trafiła do słowackiego napastnika, który popatrzył gdzie stoi bramkarz Federico Marchetti i uderzył tak, by Włoch nie miał szans na obronę strzału z 15 m.
Słowacy zagrali po włosku. W drugiej połowie cofnęli się na własną połowę i czekali na kontry. Mieli ich mnóstwo, ale seriami marnowali dogodne sytuacje. Włosi próbowali atakować, ale nie mieli szczęścia, albo bardzo dobrze bronił Jan Mucha. W 67. minucie Martin Skrtel ofiarnie wybił piłkę z linii bramkowej. Telewizyjne powtórki nie rozstrzygnęły, czy padł gol. Sędzia Howard Webb uznał, że nie. Nawet Pirlo, który wszedł w drugiej połowie na boisko zagrał bez wyrazu.
Dwadzieścia minut przed końcem mecz przerodził się w spacer dwóch drużyn. I paradoksalnie wtedy zaczęły padać kolejne bramki. Piłkarze obu drużyn nie mieli już siły biegać. Ale bardziej na stojąco grali Włosi. I stracili gola. W 73. minucie Vittek przebiegł obok stojących włoskich obrońców i wbił do bramki piłkę podaną z rzutu rożnego.
Nieoczekiwanie przegrywający w tym momencie Włosi mieli szansę na awans, bo sami też strzelali. W 81. minucie Antonio Di Natale zdobył gola dla Italii. Iaquinta piętą zagrał do Quagiarelli. Jego strzał wybił Mucha, ale wobec dobitki Di Natale był bezradny. I było 2:1.
Słowacja - Włochy 3:2. Bramki z meczu
Wydawało się, że mistrzowie świata są w stanie wywalczyć remis, bo Słowacy gaśli w oczach, ale wtedy rezerwowy Kopunek w pierwszej swojej akcji po wejściu na boisku minął włoską obronę i znalazł się sam na sam z bramkarzem. Przerzucił piłkę nad interweniującym Marchettim i było już 3:1 dla Słowacji.
Włosi się nie poddali. W 90. minucie Quagiarella strzelił nie do obrony z 20 m i zrobiło się 2:3. Ale na trzecią bramkę, która dałaby Włochom awans, kibice się nie doczekali. Słowacy przeprowadzili jeszcze jedną zmianę i co chwila któryś z ich piłkarzy zwijał się z bólu na boisku.
Włosi odpadają z mundialu po rundzie grupowej po raz pierwszy od 1974 r. Niedoceniani i słabo grający do tej pory Słowacy zajęli drugie miejsce w grupie F i zagrają w 1/8 finału.
Wrażenia naszych specjalnych wysłanników do RPA - znajdziesz na blogach Rafała Steca ? i Michała Pola ?