MŚ 2010. Irlandczycy świętowali porażkę Francji

Irlandczycy cieszą się z każdego mundialowego potknięcia Francji, która niesprawiedliwie wyeliminowała ich z udziału w Mistrzostwach Świata w RPA. Czwartkowa porażka "Les Bleus" z Meksykiem zainspirowała Dublińczyków do świętowania w sombrerach i wznoszenia toastów tequillą. Miejscowa Pizza Hut wydaje 350 darmowych placków w zamian za każdą bramkę strzeloną ekipie "Trójkolorowych".

Od kiedy w listopadowym barażu o awans do Mistrzostw Świata Thiery Henry pomógł sobie ręką przy bramce dającej promocję Francji, Irlandia czekała na zemstę i zadośćuczynienie. Po porażce drużyny Raymonda Domenecha z Meksykiem, na ulicach Dublina zapanowała istna euforia. Nawet komentatorzy irlandzkiej telewizji RTE komentowali to spotkanie z sombrerami na głowach.

Po pamiętnym barażu ruszyła lawina protestów - nie tylko irlandzkiej federacji - nawołujących do anulowania wyniku i powtórzenia spotkania. FIFA jednak nie zmieniła decyzji arbitra i ostatecznie na mundial pojechała Francja. Teraz wszyscy Irlandczycy ściskają kciuki za jak najszybsze wyeliminowanie drużyny "Les Bleus", która ma jeszcze minimalne szanse na awans przed wtorkowym meczem z RPA.

- Ostatniej nocy mieliśmy swoje sombrera. We wtorek będziemy dąć w nasze wuwuzele, by wspierać ekipę gospodarzy - powiedział mieszkaniec Dublina Paddy McCafferty.

Prosto z RPA. Przyczyny klęski Francji: bez Zidane'a giną

Do anty-dopingu wobec Francuzów dołączają się także firmy i restauracje na "zielonej wyspie". Sieć sklepów z elektroniką "Currys" reklamuje w telewizji swoją wyprzedaż w przypadku odpadnięcia "Tricolores" z mundialu. Hasło reklamowe brzmi "Gdy Francuzi przegrywają, Irlandczycy wygrywają".

Z kolei irlandzka Pizza Hut oferuje swoim klientom 350 darmowych placków za każdym razem, gdy przeciwnicy Francji strzelą im bramkę. Kampania ta pod hasłem "Pizze 1 - Francja 0" została już skrytykowana przez FIFA, jako niezgodna z duchem sportu.

Wszystko o porażce Francji z Meksykiem znajdziesz na Sport.pl ?

Więcej o: