MŚ 2010. Wayne Rooney zrugał kibiców.

Angielski napastnik, po zremisowanym bezbramkowo meczu z Algierią, wyraził żal o brak wsparcia ze strony kibiców, którzy wybuczeli reprezentację Anglii.

Jak radzi sobie Rooney na MŚ? Sprawdź tutaj ?

- Niezmiernie miło jest widzieć własnych kibiców, którzy na ciebie buczą. Co za lojalni fani - rzucił z ironią do kamery Rooney. Kibice z Anglii w czasie meczu próbowali zachęcić swoją reprezentację do lepszej gry śpiewając hymn. Po ostatnim gwizdku wybuczeli swoich piłkarzy.

Anglicy, faworyci do wygrania całego turnieju, nie potrafili strzelić gola Algierii, która na mundialu gra po raz pierwszy od dwudziestu czterech lat. Szczególnie zawiódł Rooney, który był zupełnie bezradny. Nie miał wsparcia kolegów i nie zagroził algierskiej bramce.

Żeby być pewnym awansu Anglia w ostatnim meczu musi wygrać ze Słowenią. remis prawdopodobnie wyrzuci ją z turnieju.

Wrażenia naszych specjalnych wysłanników do RPA - znajdziesz na blogach Rafała Steca ? i Michała Pola ?

Więcej o: