MŚ 2010. "USA 2, Słowenia 2, sędzia 0" - amerykańska prasa po meczu

Internetowe serwisy największych gazet w USA są zgodne - malijski sędzia pozbawił Amerykanów zwycięstwa w meczu grupy C ze Słowenią. Coman Coulibaly odgwizdał faul jednego z piłkarzy podczas sytuacji, w której Maurice Edu trafił do bramki przy stanie 2:2.

Washington Post - "Amerykanie odżyli, by zremisować 2:2", USA Today - " Kontrowersyjna decyzja odbiera USA zwycięstwo przeciwko Słowenii" - tak tytułują opis meczu największe amerykańskie gazety. Relację oba serwisy mają już identyczną - autorstwa agencji prasowej AP.

"Szalony comeback" w wykonaniu Donovana i Bradleya pozwolił USA zremisować ze Słowenią, co wciąż daje Amerykanom szanse na awans - czytamy w relacji ze spotkania. "W 86. minucie wydawało się, że zmiennik Maurice Edu wyprowadził USA na prowadzenie, strącając piłkę po rzucie wolnym Donovana i główce Altidore'a.

Jednak gol nie został uznany przez sędziego Coulibaly'ego, najwyraźniej przez faul popełniony zanim Edu dopadł do piłki". - Wciąż nie wiem, dlaczego gol nie został uznany - cytuje AP Boba Bradleya.

Słowenia - USA 2:2. Bramki z meczu

Najbardziej radykalny w swoim osądzie jest Sport Illustrated - "USA 2, Słowenia 2, sędzia 0" - takim tytułem opatrzona jest relacja. Specjalny korespondent z RPA donosi, że Amerykanie zostali oszukani przez malijskiego sędziego. "USA dokonały jednego z najbardziej niesamowitych comeback'ów w historii Pucharu Świata, zostając dopiero piątym zespołem, który zdołał zremisować po stracie 0:2 w pierwszej połowie. Ten mecz powinien być jednak pierwszym w historii zakończonym wynikiem 3:2."

Autor jest zdania, że bramka Edu nie została uznana z powodu spalonego - oczywiście niesłusznie. Z tego powodu "jeden z najwspanialszych momentów w amerykańskim soccerze został zakwestionowany przez decyzję arbitra". Dziennikarz poddaje w wątpliwość także decyzję FIFA o dopuszczeniu do sędziowania tak ważnych meczów arbitrów z krajów o mniejszym znaczeniu w futbolu.

Relacja z meczu - USA remisuje ze Słowenią ?

Więcej o: