Francja na MŚ. Naród wściekły po porażce z Meksykiem: Zwolnić! Zwolnić wszystkich!

Reprezentacja Francji uległa w czwartek Meksykowi 0:2 i ma tylko iluzoryczne szanse na wyjście z grupy. Drużyna prowadzona przez Raymonda Domenecha znalazła się na celowniku swoich rodaków, którzy żądają, by ludzie związani z kadrą ponieśli konsekwencje. - Zwolnić! Zwolnić ich wszystkich! - krzyczał jeden z gości studia telewizyjnego po ostatnim gwizdku arbitra.

Prosto z RPA. Przyczyny klęski Francji: bez Zidane'a giną Trójkolorowi nie zdobyli jeszcze na mundialu żadnej bramki - w pierwszym meczu zremisowali z Urugwajem 0:0. Ostatnie spotkanie przygotowawcze do mistrzostw Francuzi też przegrali i też nie trafili do siatki - Chiny pokonały ich 1:0. W kraju rośnie frustracja, a dyskusja rozgorzała nawet wśród polityków. - Najbardziej dziwi mnie to, że nasi piłkarze wiedzą jak dobrze grać w piłkę, ale kiedy wspólnie wychodzą na boisko są słabi. Nie potrafią współpracować - mówił szef jednej z partii, Daniel Cohn-Bendit. - Zinedine Zidane miał rację gdy stwierdził, że Domenech nie jest trenerem, ale kimś kto po prostu wybiera pierwszy skład - denerwował się.

Selekcjoner został też poddany surowej oecenie byłego reprezentanta Francji, Bixente Lizarazou. - Ogromna część odpowiedzialności za ten mundial spada na Domenecha, ponieważ jest trenerem. Wciąż zmienia koncepcję gry i zawodników, a teraz widać to najlepiej - argumentował.

Krytyki nie szczędził też inny legendarny gracz Trójkolorowych - Robert Pires. - Drużyna jest odwzorowaniem swojego szkoleniowca. W naszym przypadku trener nie jest dobry, więc i zespół nie jest dobry - tłumaczył były piłkarz Arsenalu.

Prosto z RPA. Przyczyny klęski Francji: bez Zidane'a giną

W żałobnym tonie wypowiadają się najpopularniejsze francuskie dzienniki. - W piątkowy poranek nasz kraj rozpacza nad poległymi: reprezentacją narodową - pisze "L'Equipe". - To niemożliwe, by zawodnicy, którzy się nie lubią stali się nagle dream-teamem. Kto miałby dokonać tej przemiany? Piłkarze, którzy są na siebie obrażeni? Trener, który wciąż działa metodą prób i błędów? - pyta "Le Parisien".

Złą ocenę przedstawił też człowiek, który poprowadził Francję do jej jedynego mistrzostwa świata w historii. - Domenech zawiódł, ale jego gracze też muszą przemyśleć wiele spraw. Nie wyobrażam sobie awansu do fazy pucharowej - smucił się Aime Jacquet, który w 1998 roku zdobył z Trójkolorowymi złoto na mundialu, którego byli gospodarzami.

Najbliższy mecz ekipy Raymonda Domenecha 22 czerwca o 16. Francuzi podejmą reprezentację Republiki Południowej Afryki. Aby awansować, muszą wysoko wygrać i liczyć na równie wysoką porażkę Urugwaju z Meksykiem.

Gianluigi Buffon zakończy karierę? ?

Więcej o: