Mundial 2010. Słowacy walczą o kolejny tatuaż Hamsika

Liga piłkarska przegrywa walkę o popularność z hokejową, kluby są biedniejsze niż polskie, a działacze skażeni korupcją. W takich warunkach rosną na Słowacji piłkarze, o których kibice biało-czerwonych mogą tylko śnić. Słowacja gra we wtorek z Nową Zelandią - relacja od 13 Z Czuba i na żywo na Sport.pl

Jednym z sześciu malowideł na ciele Marka Hamsika jest data 14.10.2009. Słowacy pokonali wtedy w Chorzowie Polskę 1:0 i pierwszy raz awansowali na mistrzostwa świata. - Może dzięki takim sukcesom uda nam się spopularyzować futbol na Słowacji - mówi 23-letni rozgrywający Napoli. We Włoszech jest gwiazdą, której nie obowiązują przepisy drogowe, po ulicach porusza się z prędkością 140 km na godzinę. - Policjanci mnie znają, więc to nie problem - mówi. W Italii fanów ma nie tylko wśród stróżów prawa, kilka miesięcy temu opublikowano jego zdjęcie z ukrywającym się bossem kamorry Domenico Pagano. Słowak tłumaczył, że nie miał pojęcia, kto poprosił go o fotkę.

Jeszcze niedawno na Słowacji taka wpadka nie mogła mu się zdarzyć, i to nie przez brak organizacji przestępczych. Hamsik cieszył się w ojczyźnie niedostępną piłkarzom jego klasy anonimowością. Nieliczne prośby kibiców o autografy i zdjęcia spełniał z uśmiechem na ustach, dziennikarzom nie odmawiał wywiadów. - Wszystko zmieniło się w eliminacjach. Zakochany w hokeju na lodzie kraj nagle oszalał na punkcie futbolu. Na przedostatni mecz ze Słowenią bilety chciało kupić 120 tys. ludzi. Tehelné Pole zmieściło tylko 23 tys., dlatego rząd już zdecydował o budowie nowego, większego obiektu - opowiada słowacki dziennikarz.

Gdy w październiku 2008 do Bratysławy przyjechała Polska, stadion wypełnił się w połowie. Kibice protestowali przeciwko słowackiemu związkowi, zarzucali działaczom brak pomysłu na szkolenie piłkarzy i przymykanie oka na korupcję. Kilka miesięcy wcześniej sekretarz generalny słowackiego związku Vladim~r Wänke został aresztowany w czasie przyjmowania 10 tys. koron łapówki za pomoc w transferze do zagranicznego klubu. - Korupcja jest wszędzie, tym większa, im wyższy poziom i ważniejsi ludzie - mówi Stanislav Szabo, prezes klubu ŠK Eldus Moeenok, dzięki któremu zatrzymano nieuczciwego działacza. Wänke został skazany na trzy lata więzienia.

Mimo braku popularności i kłopotów z korupcją, słowacki futbol produkuje piłkarzy klasy europejskiej. Bramkarz Jan Mucha od lipca będzie bronił bramki Evertonu, Martin Skrtel pracuje w defensywie Liverpoolu, Hamsik rozgrywa piłkę w Napoli, a Mirosław Stoch właśnie zmienił Chelsea na Fenerbahce. - Jedyny system szkolenia, jaki istnieje na Słowacji, zawdzięczamy biednym klubom, jak MFK Ružomberok, MFK Dubnica czy MFK Košice. One dają piłkarzom solidne podstawy, a potem sprzedają za granicę. Wiedzą, że tylko dzięki temu przetrwają. Nasi juniorzy mają na tyle dobrą markę, że agenci zapuszczają się do coraz mniejszych wiosek - tłumaczy słowacki dziennikarz.

Skalę talentu słowackich graczy najlepiej widać na skrzydłach. Na prawym szaleje Vladim~r Weiss junior, syn słowackiego selekcjonera, który wyjechał do szkółki Manchesteru City przed 16. urodzinami. Przemieszczający się po prawej stronie Stoch był o rok starszy, gdy zaczął treningi w Chelsea. Weiss ostatnie pół roku spędził na wypożyczeniu do Boltonu, Stocha Chelsea odesłała do Twente. 21-letni piłkarz podbił ligę holenderską, w 32. meczach strzelił dziesięć goli, a jego zespół zdobył pierwsze w historii mistrzostwo Holandii. Kilka dni temu Fenerbahce zapłaciło za niego 5,5 mln euro. Więcej niż Borussia Dortmund za Roberta Lewandowskiego.

A to nie koniec. Kolejni słowaccy juniorzy trenują w Twente, Interze Mediolan czy Chelsea. - Porównujemy naszą sytuację do czeskiej w 1996 r. Euro w Anglii, na którym zostali wicemistrzami Europy, wykreowało gwiazdy, które długo wiele znaczyły w światowym futbolu. My o takim sukcesie nawet nie marzymy, ale spodziewamy się, że awans na mundial to dopiero początek naszych sukcesów - mówi słowacki dziennikarz.

O celach na mundialu w RPA Słowacy mówić nie chcą. Ale Hamsik już zapowiedział, że na jego ciele wciąż jest wystarczająco dużo miejsca na kolejny tatuaż. Z datą awansu do 1/8 finału.

Wejdź do gry! Wygraj mundial i 20 tysięcy złotych! ?