MŚ 2010. Anglia ma problem - Wayne Rooney klnie na boisku

Wayne Rooney znany jest z zaangażowania na boisku, czasem jednak nie potrafi zapanować nad emocjami. Za przekleństwa obejrzał kartkę w sparingu z Platinum Stars. Sędziowie meczów Anglików na mundialu już uczą się przekleństw w ich języku.

Wygraj mundial! 11 tysięcy dla najlepszego menedżera - zagraj! ?

Problem został nagłośniony po ostatnim sparingu reprezentacji Anglii z Platinum Stars. Wayne Rooney był bardzo aktywny podczas wygranego 3:0 meczu. Nie tylko strzelił jedną z bramek, ale również nieustannie krytykował sędziego. W końcu wyzwał go, za co arbiter ukarał piłkarza żółtą kartką. - Rooney mnie obraził, powiedział do mnie: "P... się!" - wyjaśnił po spotkaniu lokalny sędzia Jeff Selogilwe.

W pierwszym meczu na mundialu Anglicy zmierzą się z USA. Rooney będzie musiał się pilnować, gdyż, jak donosi The Times, arbiter spotkania Carlos Eugenio Simon i jego asystenci otrzymali listę 20 angielskich przekleństw na które powinni zdecydowanie zareagować.

- Nie możemy uczyć się w 11 różnych językach, ale mamy znać przynajmniej te w języku angielskim - potwierdza Roberto Braatz, jeden z asystentów Simona w RPA. - Musimy nauczyć się, jakich słów mogą użyć piłkarze. Wszyscy gracze przeklinają, i wiemy, ze nieraz usłyszymy "sk...syn" - dodaje Altemir Hausmann, drugi asystent.

W ostatnich meczach nasiliły się nieodpowiedzialne zagrania Rooney'a. Starcie z Marcusem Tanaką w sparingu z Japonią pozostało bez konsekwencji, ale przekleństwa w spotkaniu z Platinum Stars nie umknęły uwadze arbitra.

- Często pasja Wayne'a jest mylona ze złością - broni kolegi z ataku Emile Heskey. - Kiedy wszedł na boisko w meczu z Platinum Stars rozruszał chłopaków. Potrzebowaliśmy tego, pozbierał nas i dał nam impuls którego potrzebowaliśmy. To nie złość, on po prostu chce wygrywać - dodał.

Amerykanie będą prowokować

O problemach Rooney'a doskonale wiedzą jego rywale. - Spróbujemy wkurzyć Rooney'a, ale to nie będzie proste, bo on umie sobie z tym poradzić - zapowiedział  obrońca USA, Jay DeMerit.

Wtóruje mu były reprezentant Alexi Lalas. - Mam nadzieję, zobaczyć Rooneya, który przez swój gorący temperament wyleci z boiska. Wybuchnie, zrobi coś głupiego i opuści boisko. Zupełnie jak dziecko  - powiedział.

"Gazeta Sport.pl - Skarb na Mundial"

Już w czwartek z "Gazetą Wyborczą" dodatek "Gazeta Sport.pl - Skarb na Mundial". Szukaj w kiosku!

Przygotuj się na mundial, śledź newsy o MŚ 2010 na Facebooku ?

Więcej o: