Nowa Zelandia na MŚ 2010. Pan Czysty

Blackburn dał mu na próbę kilkumiesięczny kontrakt, Ryan Nelsen błyskawicznie objął przywództwo w defensywie, uczynił ją jedną z najszczelniejszych w Premier League. Gra tam do dziś

Poprowadź swoją drużynę w RPA i Wygraj Mundial! ?

Ryan Nelsen, obywatel (anglojęzycznego) świata, wśród piłkarzy omnibus. Skończył katolicką podstawówkę w Nowej Zelandii, przeniósł się do college'u w Karolinie Północnej (USA), potem wylądował w kalifornijskiej Dolinie Krzemowej i uzyskał tytuł licencjata nauk politycznych na tamtejszym Uniwersytecie Stanford. Grał w lidze amerykańskiej, z której postanowił się wyrwać jako 28-latek.

Naznaczony paszportem z kraju, który leży haniebnie nisko w rankingu FIFA, miał problem z pozwoleniem na pracę w Anglii. Kiedy wreszcie się udało i Blackburn dał mu na próbę kilkumiesięczny kontrakt, Nelsen błyskawicznie objął przywództwo w defensywie, uczynił ją jedną z najszczelniejszych w Premier League. Gra tam do dziś, został kapitanem, na stare lata nauczył się strzelać gole. W pierwszych 140 meczach dla Blackburn nie trafił ani razu (!), w ostatnich 37 - aż pięciokrotnie.

Prowadzi się tak dobrze, że w ojczyźnie obwołali go Panem Czystym, nie mogąc wyjść ze zdumienia, iż brytyjskie brukowce nic na niego nie znalazły, choć jego koledzy "narkotyzują się, sypiają z prostytutkami, wdają w bijatyki w nocnych klubach". Nelsen musi się wręcz tłumaczyć, że też "bywał pijany" i "próbował gier hazardowych", jest zwyczajnym facetem i wciąż czuje się młody, miewa w duszy coś z buntownika. Jesienią skończy 33 lata, w Nowej Zelandii jest kapitanem. Działaczom naraził się wydaną właśnie książką, w której zaapelował, by "zostawić futbolową strefę Oceanii tym dziesięciu małym wysepkom" i przenieść nowozelandzką federację do Azji.

Wrażenia naszych specjalnych wysłanników do RPA - znajdziesz na blogach Rafała Steca ? i Michała Pola ?

Więcej o: