GKS ostatni raz w Tychach. Co dalej?

Tyscy piłkarze mają jeszcze do rozegrania cztery mecze, ale już do końca sezonu będą rywalizować o punkty na wyjeździe. Na pożegnanie wygrali z Olimpią Grudziądz.

Tyscy kibice zastanawiają się, jak będzie wyglądał ich zespół, gdy w sierpniu ponownie wybiegnie na boisko. W sobotę na stadionie plotkowano, że to może być ostatni mecz w Tychach dla doświadczonego Krzysztofa Bizackiego.

- Sam zadaję sobie pytanie, co dalej? Pod koniec spotkania z Olimpią po boisku biegało aż ośmiu młodzieżowców. To przyszłość tego klubu, niezwykle ważny fundament, ale to wciąż za mało by grać na miarę oczekiwań kibiców. Nie wyobrażam sobie tej drużyny bez doświadczonych graczy. W każdej formacji muszę mieć zawodnika, który w trudnej chwili pomoże młodzieży - komentował trener Mirosław Smyła, który sam nie wie, czy to on będzie budował zespół na nowy sezon. Jego kontrakt kończy się w czerwcu.

Swojej przyszłości nie jest również pewny Robert Wojsyk. 20-letni piłkarz to wielki pechowiec. Dołączył do GKS-u jesienią, wypożyczony z Polonii Bytom. Zagrał tylko kilko minut w meczu Pucharu Polski z Górnikiem Łęczna i zerwał wiązadła w kolanie.

Spotkanie z Olimpią było jego pierwszym meczem po dziewięciu miesiącach przerwy. - Po tak długim okresie bez ligowej piłki trudno o spokój, pewność. Ciężko się wraca. Ważne jednak, że noga nie boli, a ja znowu mogę pokazać się kibicom - mówił Wojsyk.

Tyszanie zdobyli zwycięskiego gola po dobrze rozegranym rzucie rożnym i mocnym uderzeniu głową Mariusza Masternaka.

- To my lepiej graliśmy w piłkę. To był mecz na remis. Jeszcze się zastanawiam, jak to się stało, że w pierwszej połowie z pięciu metrów trafiłem w bramkarza - kręcił głową Piotr Ruszkul, napastnik zespołu z Grudziądza.

GKS Tychy - Olimpia Grudziądz 1:0 (1:0) Bramka: 1:0 Masternak (22.)

GKS: Suchański - Odrobiński, Kopczyk, Masternak, Dębowski Ż - Feruga (80. Sieniawski), Babiarz (87. Kruczek), Czupryna, Furczyk - Bizacki, Wesecki (82. Wojsyk).

Olimpia: Struski - Koczur, Kowalski Ż, Brede, Simson Ż - Rogóż (56. Ekwueme), Kryszak, Adamczyk, Domżalski - Ruszkul, Rusinek.

Sędziował: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa). Widzów: 600.

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.