MŚ 2010. USA: Hahnemann chce powołania i meczu z Anglią

Bramkarz Wolverhampton Marcus Hahnemann przyznał, że nie może się doczekać pojedynku z Anglią. Najpierw 37- letni weteran musi jednak zostać powołany do kadry Boba Bradleya.

Hahnemann jest realistą i wie, że jest trzecim bramkarzem reprezentacji, po niekwestionowanej gwieździe USA Timie Howardzie (Everton) i Bradzie Guzanie z Aston Villi. 37 - letni bramkarz Wolves wierzy w powołanie do reprezentacji Boba Bradleya.

- To prawdopodobnie byłyby moje ostatnie mistrzostwa świata. Nie sądzę, żebym grał jeszcze za cztery lata. Byłoby wspaniale, ale jestem realistą i myślę, że nie będę miał żadnej szansy wystąpić w Brazylii. Dlatego liczę na trenera teraz, kiedy jestem w dobrej formie - powiedział bramkarz.

- Wiem, że jestem za Timem i Bradem, tak jak kiedyś byłem za Bradem Friedelem and Kasey Kellerem. Ale bardzo chciałbym stanąć naprzeciwko Anglików i ich pokonać - wyznał Hahnemann, który po sezonie w Wolves zebrał bardzo opinie.

Mistrzostwa świata na Facebooku. Bądź na bieżąco!

Więcej o: