F1. USF1 chce przesunąć swój debiut o rok

Szef USF1 Ken Anderson potwierdził, że wystosowano prośbę do FIA, by debiut amerykańskiego teamu przesunięto na 2011 rok. Powodem są problemy finansowe zespołu, który ma swoją siedzibę w Charlotte.

W fabryce teamu wstrzymano wszelkie prace badawcze i produkcyjne. Personel został poinformowany o bezcelowości działań, ze względu na zawieszenie debiutu w Formule 1.

- Zgłosiliśmy do FIA wniosek, by wstrzymać nasze wejście do F1 do 2011 roku - powiedział Anderson. - Informacja ta miała pozostać w tajemnicy, więc nie mogę tego komentować. Widocznie musiał nastąpić przeciek - dodał.

- Czekamy na odpowiedź z FIA i stale z nimi współpracujemy. W międzyczasie nie ma nic do roboty dla pracowników, więc poinformowałem ich o wstrzymaniu prac nad bolidem, dopóki nie zapadnie ostateczna decyzja - wyznał Anderson.

Miejsce, które zwolniło się po rezygnacji USF1, może zostać przydzielone serbskiemu zespołowi Stefan GP. Team ten od dłuższego czasu starał się o możliwość startów już w tegorocznym sezonie.

Co ze Stefanem?

Jeśli FIA nie pozwoli teamowi USF1 opóźnić swojego debiutu o rok, miejsce amerykańskiej ekipy może zająć serbski Stefan Grand Prix. W styczniu przejął on majątek pozostawiony przez Toyotę która wycofała się z Formuły 1 po ostatnim sezonie. Jego szefowie już prowadzą zaawansowane rozmowy z Japończykiem Kazukim Nakajimą i Kanadyjczykiem Jacquese'm Villeneuve'm

CNN chce zainwestować w team Lotusa ?

Więcej o: