F1. Ważny człowiek Red Bulla: Raikkonen może wrócić do F1

Spora część światka Formuły 1 od dawna twierdziła, że Red Bull zdecydował się sponsorować rajdową przygodę Raikkonena tylko dlatego, żeby zgodził się on od sezonu 2011 wrócić na tor właśnie w barwach Red Bulla. Wreszcie osoba blisko związana z zespołem potwierdziła taką możliwość.

A uczynił to nie byle kto, bo słynny austriacki kierowca wyścigowy Helmut Marko, który emeryturę spędza na ciepłej posadzie doradcy Red Bulla i zajmuje się między innymi szkoleniem i wyszukiwanie talentów.

- Kimi ma kontrakt z Red Bullem, będziemy czekać i zobaczymy jak wszystko się rozwinie. Jesteśmy w Red Bullu jedną, wielką rodziną, więc istnieje wiele możliwości - stwierdził Marko. Oznacza to, że niepewnie może się już czuć Mark Webber, aktualny kierowca Red Bulla w F1.

Australijczyk ma ważny kontrakt do końca sezonu 2010. Pozycja Niemca Sebastiana Vettela w zespole jest niezagrożona, bo jest jednym z pretendentów do tytułu. Jeśli Raikkonen zdecydowałby się powrócić do ścigania na torze, to zająłby na pewno miejsce Webbera.

Red Bullowi przydałby się szybki i bardzo doświadczony kierowca, były mistrz. W dodatku Raikkonen po rocznej przerwie byłby z pewnością dużo bardziej głodny sukcesów niż ostatnio. W paddocku F1 mówiono w poprzednim roku, że Raikkonen jest wyścigowo wypalony i marzy o startach w rajdach. Red Bullowi pozostaje więc tylko odciągnąć gwiazdę od nowego hobby i pokazać inny cel.

Jest też aspekt finansowy. Ferrari zrywając kontrakt z Raikkonenem (sprowadzili Fernando Alonso) zostało zmuszone do wypłacenia swojemu byłemu kierowcy odszkodowania. W przypadku przejścia Fina do innej ekipy F1 już w 2010 roku, byłaby to dużo mniejsza kwota niż 17 milionów dolarów, które Włosi wypłacą startującemu w innej dyscyplinie kierowcy.

Raikkonen i jego menedżer na razie ucinają wszelkie spekulacje. Sportowiec przekonuje, że liczą się tylko rajdy i dobra zabawa na oesach.

W najbliższym sezonie Raikkonen będzie startował w cyklu WRC w barwach juniorskiego zespołu francuskiej marki. Pieniądze na starty wyłożył Red Bull.

Raikkonen wylądował na drzewie - w Rajdzie Arktycznym ?

Więcej o: