ME w piłce ręcznej. Bogdan Wenta: To trzeci tak dziwny mecz z tymi sędziami

- Nie mam pretensji do Chorwatów za ostrą grę, bo jeśli sędziowie pozwalają tak napierdzielać, że zęby wylatują, to nic dziwnego, że przeciwnik to wykorzystuje - mówi zdenerwowany trener Bogdan Wenta. Polska przegrała 21:24 z Chorwacją w półfinale ME w piłce ręcznej.

- Chorwaci prowadzili trzema bramkami i Sławek odbił piłkę Cupicia. Zawodnik zachował się niesportowo, bo ją odrzucił, ale kary dwóch minut nie dostał. A to była bardzo ważna akcja, bo do końca meczu było z pięć minut, czyli dużo czasu. Za moją reakcję dostałem żółtą kartkę. OK, ale dlaczego zabrano nam piłkę?- mówi Wenta.

- Mamy dziwne uczucie, bo na tych mistrzostwach to już nasz trzeci mecz, który sędziują ci arbitrzy i zawsze coś dziwnego się dzieje. Ze Słowenią szczęśliwie zremisowaliśmy, z Czechami też wygraliśmy szczęśliwie. Powiedziałem to po meczu tym arbitrom. Można dyskutować o innych kontrowersyjnych sytuacjach, ale tu sędzia stał obok. Jak to się stało, że nie wiedział, że Cupić odrzucił piłkę? To trochę dziwne, tym bardziej w meczu o taką stawkę. Ta scena nie była kluczowa dla meczu, ale na pewno bardzo wpłynęła na końcowy wynik - nie kryje złości nasz trener.

- Ma nadzieję, że kiedyś spotkamy się jeszcze z tym rywalem i wtedy sędziowie nam dadzą taką szansę - dodaje.

- Dziś każdy z nas dał z siebie to, co mógł. Oczywiście były pewne błędy, ale ich uniknąć nie można. Prowadziliśmy dwoma golami, mieliśmy piłki i nie wykorzystaliśmy tego. Niestety, taki jest sport. Dziś spokój i wyrachowanie Chorwatów wzięło górę.

- Teraz musimy szybko zejść na ziemię, przestać rozpamiętywać ten ból. Wieczorem trzeba zakasać rękawy, a rano do roboty - kończy Wenta.

Mecz Polaków o trzecie miejsce odbędzie się w niedzielę o godzinie 15. Przeciwnikiem będzie Islandia, która w sobotę przegrała z Francją.

"Chorwat powinien dostać karę" - uważa sędzia międzynarodowy ?

Więcej o: