ME piłkarzy ręcznych. "Awans biało-czerwonej nawałnicy" - prasa po meczu

"Awans biało-czerwonej nawałnicy", "Polaków nikt nie zatrzyma", "Idziemy po złoto" - to tytuły środowej prasy po zwycięstwie polskich piłkarzy ręcznych nad Czechami w meczu Mistrzostw Europy. Wygrana, której losy ważyły się do końca spotkania, daje naszej reprezentacji pewny awans do półfinału turnieju.

Gazeta Wyborcza - "Wnerwienie Bieleckiego, czyli Polska w półfinale!"

To był strrraszny mecz. Biało-czerwoni po horrorze trzymającym w napięciu do ostatniej sekundy pokonali Czechów jedną bramką - 35:34 - i zagrają w półfinale mistrzostw Europy. Gdy Krzysztof Lijewski zablokował rzut rozpaczy Czechów, Polacy rzucili się w kierunku bramkarza Sławomira Szmala. Młodszy Lijewski leżał na ziemi, a polscy kibice hucznie dziękowali piłkarzom.

Mecz z teoretycznie najsłabszą drużyna grupy, której bukmacherzy nie dawali żadnych szans na mistrzostwach, mecz, który miał zdecydować o awansie, był w wykonaniu Polaków najdziwniejszy w całych mistrzostwach. Zwykle stalowa zapora obronna tym razem była nieszczelna. Dopuściła do aż 60 rzutów Czechów, nie mówiąc o 34 straconych bramkach.

Bogdan Wenta: nie ważne kto w półfinale, trzeba wyjść i się bić Przegląd Sportowy - "Polaków nikt nie zatrzyma"

Kolejny mecz, kolejny dreszczowiec, ale najważniejsze, że ze szczęśliwym zakończeniem. Polscy piłkarze ręczni pokonali Czechów 35:34 i w nagrodę wystąpią w sobotnim półfinale w Wiedniu.

Końcówka wczorajszego meczu znów była niesamowita. (...) Kolejny raz orły Wenty wyszły z opresji, trzeci raz od 2007 będą grać o medale wielkiej imprezy. - Chylę czoła przed chłopakami. Mają jaja! - skwitował w swoim stylu Wenta.

Polska the Times - "Awans biało-czerwonej nawałnicy"

Szmal, Karol Bielecki, bracia Jureccy i spółka zawładnęli wczoraj emocjami kibiców w sposób bezwarunkowy, zachwyt, złość, strach i radość chwycili w swoje ogromne garście, wcisnęli do miksera i nacisnęli przycisk start. Wyszedł z tego koktajl o niebanalnym smaku zwycięstwa, ale dla koneserów mocnych wrażeń.

Dziennik Gazeta Prawna - "Zwycięstwo. Gramy w półfinale"

To była prawdziwa wojna nerwów. Polacy, którzy tak fantastycznie zaprezentowali się w spotkaniu z Hiszpanią, w meczu z reprezentacją Czech walczyli przede wszystkim z własną niemocą i nerwami. Szybko okazało się, że to był prawdziwy chrzest bojowy przed walką o medale. Test, który Polacy zdali na ocenę dobrą.

Niestety wysoka skuteczność w ataku nie przełożyła się na bezpieczne prowadzenie z meczu. Polacy podobnie jak w spotkaniu ze Słoweńcami, zagrali wyjątkowo słabo w obronie. W efekcie zamiast trzybramkowego prowadzenia przed przerwą trzeba było pogodzić się z przegraną 18:19.

Rzeczpospolita - "Modlitwa pomogła"

Jest coś dziwnego w meczach o wielką stawkę ze słabszymi rywalami. Polacy mówili, że już w szatni grała inna muzyka - siedzieli spięci, zaniepokojeni tym, że mogą zapewnić sobie awans w nietypowy dla siebie sposób, czyli wcześniej niż w ostatniej sekundzie.

Podczas meczu z Czechami było jak w wesołym miasteczku, poziom rozrywki raczej słaby, ale emocji dużo. Najpierw wizyta na strzelnicy, bo niemal wszystkie rzuty trafiały do siatki obu bramkarzy. Po pierwszej połowie Sławomir Szmal miał tylko dziewięć procent obronionych rzutów. Później wizyta na karuzeli. W 48. minucie Polacy wywalczyli trzy gole przewagi, dwukrotnie mieli okazję uciec rywalom tak bardzo, by ci mogli już tylko oglądać ich plecy.

Fakt - "Idziemy po złoto"

Jesteśmy w półfinale! Polscy piłkarze ręczni po nieprawdopodobnie zaciętym meczu pokonali Czechów 35:34 i są już w strefie medalowej. To najlepszy wynik naszej drużyny w historii Euro.

Mecz do białości rozgrzał kibiców w Olympiahalle w Inssbrucku. Kto myślał, że mecz z Czechami będzie spacerkiem, ten przeliczył się już po pierwszych akcjach tego spotkania. Nasi południowi sąsiedzi toczyli wyrównany bój z Polakami i na każdy strzał fenomenalnie dysponowanego w pierwszych minutach Karola Bieleckiego odpowiadał Jiri Vitek, albo najskuteczniejszy zawodnik mistrzostw Filip Jicha.

To był strrraszny mecz - Polska w półfinale ?

Więcej o: