Tomasz Sikora 14. podczas biegu w Anterselvie

Polski biathlonista Tomasz Sikora nie był bezbłędny na strzelnicy w czasie występu w zawodach Pucharu Świata w Anterselwie i w czwartkowym biegu na 20 km zajął 14. miejsce. Świetnie strzelał Łukasz Szczurek, który nie trafił tylko raz.

Polak miał duże szanse na dobry występ bo w Anterselvie zabrakło m.in. Ole Einara Bjoerndalena czy Hegle Emila Svendsena. Nie wystartował również Michael Greis. Sikora ma bardzo miłe wspomnienia z Anterselvy, bo 15 lat temu został na tej trasie mistrzem świata w biegu indywidualnym.

Sikora wystartował jako 30 spośród 113 uczestników. Pierwsze strzelanie Polaka było bezbłędne. Po nim tracił na trasie zaledwie trzy sekundy do prowadzącego Rosjanina Czudowa, ale już gdy po raz drugi zameldował się na strzelnicy nie trafił raz. To jednak nie spowodowało tragedii. Sikora cały czas był w czołówce, choć do prowadzącego tracił już 45 sekund.

Problem przyszedł podczas trzeciego strzelania. W pozycji leżącej Sikora starał się strzelać bardzo szybko, ale dwukrotnie nie trafił. Za to przy czwartej wizycie na strzelnicy był znów bezbłędny. Na metę wpadł jako szósty, ale gdy do mety zaczęli dobiegać pozostali biathloniści wypadł poza pierwszą dziesiątkę.

Najlepszy na mecie był Ukrainiec Siergiej Sednev który 20 km pokonał w czasie 54:06.7. Sikora dobiegł na metę ze stratą 2:54.5 do Ukraińca. Polak zajął ostatecznie 14. miejsce

Doskonale w Anterselvie strzelał inny polski mistrz świata w biegu indywidualnym - Łukasz Szczurek, który był najlepszy dwa lata temu w Martelli Val Martello w kategorii juniorów. Polak nie trafił tylko, raz w ostatniej serii. To jego najlepszy wynik w życiu. W Atterselvie był 28. ze stratą 4:04.7 do zwycięzcy. Polak nie biegł zbyt szybko ale dzięki celnym strzałom zdobył pierwsze punkty w Pucharze Świata.

W Ruhpolding wygrał Emil Hegle Svendsen ?

Więcej o: