Sławomir Szmal bohaterem, bramkarz wziął srogi rewanż na trenerze Szwedów

Sławomir Szmal bronił w sytuacjach niemożliwych do obrony - 50 procentowa skuteczność! Bardzo przyczynił się do zwycięstwa nad Szwecją 27:24. Polska jest w drugiej rundzie mistrzostw Europy piłkarzy ręcznych! - korespondencja Radosława Leniarskiego z Innsbrucku.

Polska wygrała ze Szwecją i przechodzi dalej! ?

Gdy Szmal - najlepszy zawodnik meczu - obronił przedostatni strzał Szwedów, trener Bogdan Wenta wziął przerwę, a wszyscy wyczerpani, mokrzy polscy piłkarze klepali bramkarza po plecach, podnosili na rękach. Mimo, ze jeszcze do końca były dwie minuty a przewaga trzybramkowa. Brzmiał walc wiedeński puszczany przez megafony! Dla Szwedów musiał brzmieć jak oddalający się walec, który właśnie po nich przejechał... Szmal bohaterem! Szwecja Pokonana! Polska w drugiej rundzie!

Szmal w ostatnich minutach obronił siedem strzałów Szwedów! Lewoskrzydłowy Jonas Kallman, zwykle jeden z najlepszych strzelców, trafił zaledwie trzy razy na osiem rzutów. Szmal obronił dwie akcje jeden na jeden, gdy atakującym był właśnie Kallman.

Po takim meczu idzie się na kozetkę do psychologa-traumatologa!

Akurat Sławomir Szmal miał w tym meczu coś więcej do udowodnienia, niż tylko wyższość nad Szwecją.

W jego klubie Rhein-Neckar Löwen w Niemczech króluje teraz Ole Lindgren, jeden z dwóch trenerów reprezentacji Szwecji. Ole stawia bardziej na bramkarza Henninga Fritza, niż na Szmala, co dla polskich kibiców może wydawać się kuriozum. Ale Polak staje w bramce w Bundeslidze coraz rzadziej. I myśli o powrocie do Polski. Mówi się nawet o transferze do Vive Kielce.

Pokazać Lindgrenowi, że nie ma racji? Bezcenne!

Nasza siłą są drużyna i kibice - mówi Bogdan Wenta ?