Paweł Zatorski: Dwa pierwsze sety były bardzo udane. Nie spodziewaliśmy się tak łatwej przeprawy i pewnego awansu do kolejnej rundy. Myślę, że wszyscy, także my, oczekiwali, że w trzecim secie dopełnimy formalności i wygramy. Niestety, musieliśmy się długo męczyć, a Francuzi pokazali, że jeśli nie zaprezentujemy maksimum naszych możliwości, to oni potrafią się przeciwstawić i wygrać spotkanie. Co zaważyło na wyniku ciężko mi w tej chwili powiedzieć, bo nie mam przed sobą statystyk.
Nie powinno się tak zdarzyć, ale po dwóch wygranych setach i pewnym awansie rozluźniliśmy się, zabrakło trochę koncentracji. Oczywiście nie chcieliśmy tego i staraliśmy się mocno mobilizować, ale widocznie jesteśmy jeszcze za młodzi, żeby spokojnie wygrywać takie spotkania z takim rywalem.
To będzie rywal z najwyższej półki. Ja w zasadzie czekam na te pojedynki z niecierpliwością. Wszyscy lubią pojedynki z takimi silnymi zespołami, bo one wywołują największe emocje wśród zawodników, kibiców i obserwatorów. Czekamy więc na przeciwnika i mamy nadzieję, że zadowolimy zarówno samych siebie jak i kibiców.
Mam wygodę i to jest chyba kluczowy aspekt (śmiech). Pewnie damska cześć kibiców może być nieco niezadowolona z mojego wyglądu (śmiech), ale ja czuję się dobrze. Oczywiście nie jest to zmiana na stałe, ale już od jakiegoś czasu miałem myśli, żeby sprawdzić jak to będzie, jak się będę czuł. Wyszło trochę krócej niż planowałem, ale włosy odrastają, więc to nie jest żaden problem.
Więcej w serwisie Reprezentacja.net ?