Rajd Dakar. Hołowczyc zdradza kulisy: Naprawiliśmy samochód, ale dalsza jazda byłaby oszustwem

- Kiedy przyjechała wreszcie pomoc - T4, która została wcześniej wycofana z rajdu - z częścią zamienną i wreszcie usunęliśmy awarię teoretycznie mogliśmy powrócić do rywalizacji, ale byłoby to niezgodne z regulaminem, po prostu oszustwo - mówi kierowca Orlen Teamu Krzysztof Hołowczyc, który odpadł z rajdu na poniedziałkowym etapie wiodącym przez chilijską pustynię Atakama.

Polscy kierowcy blogują z Rajdu Dakar ?

- W związku z powyższym podjęliśmy decyzję o wycofaniu się z rajdu mimo, że samochód przyjechał na biwak w pełni sprawny. Uczciwość jest dla nas najważniejsza. Bardzo wielkie emocje towarzyszyły temu całemu zdarzeniu - dodaje kierowca, który zajmował wtedy w rajdzie bardzo wysokie szóste miejsce.

Hołowczyc: wracamy z Dakaru na tarczy ale z marzeniami

Pomoc T4 to ciężarówki wystawiane przez zespoły. Startują one w osobnej klasyfikacji, ale mają obowiązek wspierać załogę samochodów na trasie odcinków na przykład poprzez dostarczanie części bądź wyciąganie z wydm. Zespół Overdrive serwisujący Nissana Navarę Polaka wystawił dwie takie ciężarówki.

- Zepsuł się nam największy element samochodu - most. Nie mógł nam go dowieżć samochód saportujący T4 (ciężarówka z częściami zamiennymi). Główna T4 zepsuła się na początku rajdu, a w drugiej ciężarówce tej części nie było - opisuje Hołwoczyc. Na pomoc wezwano więc wcześniej wycofaną pomoc techniczną zespołu, a nie - jak pierwotnie informowano - ciężarówkę organizatorów.

Hołowczyc jechał do tego momentu szybko i bezbłędnie. Samochód też sprawował się bez zarzutu. Poniedziałkowy odcinek był ostatnim na morderczej chilijskiej pustyni Atakama. Między 30 a 70 kilometrem zdarzyło się jednak nieszczęście.

- Ukręcił się wałek atakujący w moście. Jest to mała metalowa część. Kiedy wyskoczyliśmy z jednej z wydm spadliśmy wyłącznie na tylne koła i cały napęd został przekazany na tylnią oś. Ta niewielka blaszka o średnicy 2-3 cm po prostu nie wytrzymała i się ukręciła. Próbowaliśmy z Jean-Markiem wymontowywać wał żeby móc jechać wyłącznie na przednim napędzie, jednak nie było to możliwe. Kawałki metalu, które pozostały w moście blokowały koła.

Rajd Dakar 2010 (żeby obejrzeć galerię kliknij zdjęcie)

 

"Będę walczyć z Declerckiem do końca" - mówi Sonik ?

Więcej o: