Rajd Dakar. Jacek Czachor pomógł rannemu rywalowi

Na 11. etapie Rajdu Dakar ze stolicy Chile Santiago do pustynnego miasta San Juan w zachodniej Argentynie Jacek Czachor musiał pomóc na trasie jednemu z uczestników i stracił przez to kwadrans do czołówki.

- Zobaczyłem, że leży, maszyna rozbita, więc podbiegłem zobaczyć co się z nim dzieje. Był przytomny, ale motocykl był skasowany. Wezwałem pomoc, nacisnąłem przycisk, którym powinniśmy powiadomić organizatorów o takim postoju, ale oni powinni się do mnie odezwać a tego nie zrobili. Teoretycznie powinni mi oddać stracone minuty, ale chyba przepadło - tłumaczy polski motocyklista, który ostatecznie ukończył etap na 30. miejscu i w klasyfikacji generalnej jest 15. Ale tuż za nim czai się Marc Coma. Hiszpan dziś wyjątkowo nie wygrał, najlepszy był Holednder Verhoeven. - Ale nie mam nadziei, chyba mnie przegoni choć ma do minie prawie godzinę straty - twierdzi Czachor.

Pozostali Polacy utrzymują pozycję. Jakub Przygoński, w środę 10., wciąż jest 9. w klasyfikacji generalnej. Krzysztof Jarmuż w całym rajdzie jest 30. (etap ukończył jako 24. motocyklista), a Marek Dąbrowski 36. Ten ostatni na metę etapu przyjechał na 35. miejscu - Ale na początku wyprzedziły quady i potem przez prawie cały etap jechałem za nimi. Jestem zły, bo straciłem mnóstwo czasu - powiedział na biwaku

W środę uczestnicy po raz drugi w rajdzie przekraczali granicę. Gdy przejedzie się tunel na wysokości 3185 m. n.p.m. po lewej stronie widać Aconcaguę - najwyższą górę na zachodniej półkuli. Potem czekało na nich 220 km odcinka specjalnego. - Większość etapu prowadziła dziś po kamieniach - powiedział Rafał Sonik, który w klasyfikacji quadów jest 4., a w środę dojechał na metę etapu na 5. miejscu. - To był taki etap, że nie można jechać zbyt agresywnie. Można stracić godzinę, a nadrobić co najwyżej 5-10 minut.

Bardzo ciekawie wygląda rywalizacja wśród samochodów. Wygrał Francuz Guerlain Chicherit, drugi w klasyfikacji Katarczyk Nasser Al-Attiyah odrobił ponad 5 minut do lidera Carlosa Sainza. Hiszpan ma teraz tylko 4.28 min. przewagi nad rywalem z teamu Volkswagen.

W czwartek etap prowadzi do drugiego co do wielkości miasta w granicznej prowincji Mendoza, San Rafael. Znanego z 300 słonecznych dni w roku, win, i kaktusów, których kolce są tak twarde, że czasem nie da się ich wyjąć z opony.

Rajd Dakar 2010 (żeby obejrzeć galerię kliknij zdjęcie)

 

Wszystko o Dakarze - na Sport.pl ?

Blog z trasy Dakaru - pisze Rafał Marton ?

Więcej o: