32. Rajd Dakar. Hołowczyc i Sonik w czołówce

Krzysztof Hołowczyc awansował z szóstego na piąte miejsce w klasyfikacji kierowców samochodów 32. Rajdu Dakar. Na szóstym etapie, którego trasa prowadziła chilijskimi bezdrożami z Antofagasty do Iquique, osiągnął dziewiąty wynik, tracąc na 418 kilometrach tylko 28 minut do zwycięzcy Francuza Stephane'a Peterhansela.

Liderem pozostał Hiszpan Carlos Sainz, który z Peterhanselem przegrał o... 47 sekund.

- Na pierwszej sekcji podobnie, jak inni popełniliśmy spory błąd nawigacyjny, który kosztował nas co najmniej 5-6 minut. Pod koniec etapu blokował nas Spinelli. Nie chciałem ryzykować wyprzedzania go na wydmach, żeby się nie zakopać, więc trochę czasu nam uciekło, aż wreszcie znalazł się dogodny moment i zaatakowałem. Ogólnie etap mogę zaliczyć do udanych. Mimo pomyłki na początku jechaliśmy naprawdę szybkim tempem - powiedział na mecie Hołowczyc.

Z czwórki polskich motocyklistów najlepiej pojechał Jakub Przygoński. Uzyskał siódmy czas i w klasyfikacji generalnej wyprzedził dwóch rywali, przesuwając się na 15. pozycję. Etap wygrał Hiszpan Marc Coma, a drugi na mecie zameldował się prowadzący z dużą przewagą Francuz Cyril Despres.

- Bardzo ciężki odcinek, z dużą liczbą dziur i kamieni, po których przy dużej prędkości trudno się jedzie. Ostatnie 20 km jechaliśmy po wydmach. To było bardzo przyjemne, gdyż lubię jeździć po piasku. Niestety, organizator nie chce puszczać po piasku zawodów, chyba boi się, że samochody nie przejadą. Trochę żałuję. Pod sam koniec była wydma, która miała 800 metrów wysokości. Z niej zjechaliśmy na poziom morza. To był przyjemny zjazd z prędkością 100 km/h. Widziałem morze i wiedziałem, że to jest koniec odcinka. Duża frajda - skomentował Przygoński.

Kolejny udany etap zaliczył jadący quadem Rafał Sonik, którego wyprzedziło tylko trzech zawodników z Argentyny. Sonik, trzeci przed rokiem, stopniowo odrabia straty po nieudanym początku rajdu i w klasyfikacji łącznej jest już na piątym miejscu. Na prowadzeniu umocnił się Argentyńczyk Marcos Patronelli.

Na pierwszych kilometrach szóstego etapu groźnemu wypadkowi uległ zajmujący dziewiąte miejsce w klasyfikacji generalnej włoski motocyklista Luca Manca.

Początkowo organizatorzy poinformowali, że zawodnik jest w stanie krytycznym, ale kolejne wiadomości okazały się bardziej optymistyczne. Manca przebywa w szpitalu w miejscowości Calama, a jego życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo.

Wyniki 6. etapu Rajdu Dakar, Antofagasta - Iquique 598 km (OS 418 km):

motocykle

klasyfikacja generalna:

samochody

klasyfikacja generalna:

quady

klasyfikacja generalna:

Specjalny blog z Rajdu Dakar dla Sport.pl ?

Więcej o: