Premier League. Mecz bez Anglika. Co dalej z kadrą?

Czarna przyszłość czeka reprezentację Anglii - ostrzega Sam Allardyce, menedżer Blackburn Rovers. W środę po raz pierwszy w historii w wyjściowych jedenastkach Portsmouth i Arsenalu nie znalazł się żaden Anglik.

- Dla reprezentacji narodowej przyszłość wygląda bardzo słabo - mówi Allardyce. - Władze ligi i federacja powinny się nad tym zastanowić i zacząć reagować na to, co się nieuchronnie dzieje - dodał.

Prezydent FIFA Sepp Blatter od dawna już mówi o regule 6 plus 5, która wprowadziłaby limity graczy zagranicznych w jedenastkach klubowych, ale takie regulacje stoją w sprzeczności z prawem unijnym.

W środę w meczu Arsenalu z Portsmouth, wygranym przez kanonierów 4:1 w jedenastkach obu drużyn znaleźli się przedstawiciele 15 państw w tym aż siedmiu Francuzów, ale nie było ani jednego Anglika. Wśród graczy rezerwowych było ich czterech.

Pierwszy mecz bez Anglika w wyjściowej jedenastce odbył się niemal równo 10 lat po tym, jak Chelsea Londyn jako pierwsza angielska drużyna wystawiła skład bez Anglika na boisku.

Problem dostrzegł też menedżer Sunderlandu Steve Bruce. - Nie produkujemy już takiej liczby graczy, jak kiedyś. Jeśli w różnych zakątkach świata można znaleźć za te same pieniądze bardzo dobrych piłkarzy, to dlaczego mamy z tego nie korzystać - mówił.

- Wszyscy bardzo byśmy chcieli tworzyć zespoły wokół Anglików, ale nie ma takiej możliwości. Nie mamy tak dobrych piłkarzy - dodał.

Manchester United ma na oku następnego Xaviego ?

Więcej o: