Boks: "Szpila" to teraz wielkie bydlę

- Byłem w sobotę u mojego kochanego przyjaciela, trzyma się bardzo dobrze, to jest teraz wielkie bydlę, waży "setkę", cały czas ćwiczy na siłowni i w celi - powiedział serwisowi bokser.org pięściarz grupy Bullit KnockOut Promotions Andrzej Wawrzyk, który w ubiegłą sobotę odwiedził przebywającego w zakładzie karnym jednego z najbardziej utalentowanych zawodowych pięściarzy młodego pokolenia Artura Szpilkę.

Do głośnego aresztowania - w związku z wyrokiem za udział w bójce przed trzema laty - boksującego w kategorii junior ciężkiej (do 91 kg) "Szpili" doszło w październiku, na dzień przed galą "Polsat Boxing Night", gdzie miał on zmierzyć się z ostatnim polskim medalistą olimpijskim w boksie Wojciechem Bartnikiem.

- Artur wygląda bardzo dobrze, dobrze się trzyma psychicznie i zapowiedział, że jak wyjdzie to w ringu wszystkich napier.., więc do boksowania jest nastawiony bardzo dobrze - dodaje Wawrzyk. - Powiedziałem mu jednak: gościu, zastanów się, czy chcesz iść do wagi ciężkiej, bo w Bullicie jest taki jeden, co bardzo mocno bije. Odpowiedział, że jednak będzie zbijał wagę i wydaje mi się, że jeszcze parę pojedynków zaboksuje w junior ciężkiej.

Tymczasem Wawrzyka już w najbliższy piątek czeka najpoważniejszy sprawdzian w zawodowej karierze - starcie z dwukrotnym olimpijczykiem i wicemistrzem świata amatorów z 2001 roku potężnym Ukraińcem Alexem Mazikinem.

Więcej na ten temat czytaj na - www.bokser.org ">bokser.org ?