Trener Adamka szuka pomocnika, bo inaczej może stracić pracę

Z prasy dowiedziałem się, kiedy będzie najbliższa walka Tomka Adamka i z kim ma walczyć. Tak nie powinno być - mówi trener pięściarza Andrzej Gmitruk.

Trener nie ma umowy na prowadzenie pięściarza do pojedynku z Jasonem Estradą 6 lutego i twierdzi, że to jest główną przyczyną konfliktu w ekipie byłego mistrza świata dwóch kategorii wagowych. - Przez to nie wiadomo, kto za co odpowiada, kiedy powinny zacząć się przygotowania - mówi Gmitruk.

Przed żadną walką Adamka nie podpisywał umowy, choć jest trenerem Polaka od dziesięciu lat, ale teraz sprawa kontraktu stała się ważna. Przyjaciel i doradca Adamka Ziggi Rozalski twierdzi bowiem, że Gmitruk się leni, bo nie chce przyjeżdżać do USA na prawidłowy czas przygotowań - według niego wynosi on osiem tygodni.

- Przecież ja nawet nie wiedziałem, kiedy będzie walka. Dowiedziałem się z prasy. O przeciwniku też dowiedziałem się z prasy. Czy mnie ktoś zapytał o zdanie? Nie. A robię galę w Radomiu 19 grudnia i wcześniej przyjechać nie mogę - broni się Gmitruk.

Do USA - mimo nie najlepszej atmosfery w zespole - wylatuje 3 stycznia, nie wiedząc, jak zostanie wynagrodzony za pracę. Za poprzedni pojedynek Adamka - z Andrzejem Gołotą - zarobił 10 proc. honorarium pięściarza, czyli 25 tys. dol, plus 500 dol. diety tygodniowo, plus samochód i mieszkanie. To porządne honorarium jak na standardy bokserskie wahające się od kilku do 15 proc.

- Jadę na w sumie pięć tygodni, z czego przez cztery będzie ciężka praca Tomka i moja. Objadę sale bokserskie Nowego Jorku i New Jersey, aby znaleźć młodego trenera, który w przyszłości zająłby się Tomkiem, zanim ja przyjadę. Oczywiście zapłacę za niego z mojej kieszeni - mówi trener.

Rozalski sugerował, że w razie kłopotów możliwa jest zmiana trenera i jego wypowiedzi można uznać za przygotowanie artyleryjskie. Wspomniał o trenerze Rogerze Bloodworcie, który pracował kiedyś z Gołotą. Jednak dwie dotychczasowe roszady nie przysłużyły się Adamkowi. Buddy McGirt poprowadził Adamka do jedynej porażki. Po walce, do której przygotował go Sam Colonna, Polak przypominał przechodnia po zderzeniu z tirem.

Tak wygląda trening Tomasza Adamka z Andrzejem Gmitrukiem! Andrzej Gmitruk: > Nie ma konfliktu, będzie asystent

Więcej o: